View Article View Article

Vuelta a España – 8.etap: Koch piąty po ucieczce

Na papierze, ósmy etap wyglądał na odpowiadający uciekinierom, więc dla ekipy bardzo ważne było posiadanie swojego przedstawiciela w odjeździe. Zgodnie z planem, zawodnicy CCC Team jechali bardzo uważnie i agresywnie na początkowych kilometrach i taka postawa zaowocowała miejscem Kocha w ucieczce dnia. Niemiec załapał się do 21-osobowej grupy, która systematycznie powiększała przewagę i 50 kilometrów przed metą miała bezpieczny zapas, wynoszący sześć minut. 

Gdy zawodnicy zaczęli się zbliżać do podnóża jedynego kategoryzowanego wzniesienia, Puerto de Ponseratt drugiej kategorii, zaczęło padać. Drogi zrobiły się mokre i śliskie i w takich warunkach odbyła się 7,7-kilometrowa wspinaczka o średnim nachyleniu 6,6 procenta. Koch jechał tam bardzo uważnie, ekonomicznie i cierpliwie, zdając sobie sprawę ze swojej mocnej strony, jaką jest sprint. Czekał zatem na finisz, by pokazać swoją moc. Nie ruszał on za atakami, tylko utrzymywał swoje mocne tempo i zameldował się na szczycie z najlepszymi. 

Na śliskim, niebezpiecznym zjeździe dochodziło do ataków, ale wszystkie były kasowane i ostatecznie zmagania zakończyły się sprintem z 14-osobowej grupy. Koch cały czas utrzymywał się z przodu i rozpoczął finisz z dobrej pozycji, zajmując na mecie piątą lokatę. Wygrał Nikias Arndt (Team Sunweb). 

Wypowiedzi z linii mety: 

Jonas Koch 

„Celem dzisiaj było załapanie się do odjazdu i walka o pierwszą trójkę. Co prawda nie udało się go w pełni zrealizować, ale i tak mogę być zadowolony z tego występu i piątego miejsca. W końcówce było bardzo chaotycznie, gdyż wielu kolarzy próbowało ataków, ale trzeba było zachować spokój i jechać na odpowiednim kole, w odpowiednim momencie. Nie było to łatwe, by wybierać te kluczowe akcje, ale zdołałem zameldować się na finiszowych metrach w pierwszej grupie i powalczyć w sprincie. Po długiej ucieczce nogi były zmęczone, ale dałem z siebie wszystko na finiszu i mam nadzieję, że ten występ wzmocni morale ekipy po pechowym pierwszym tygodniu. Przed nami jeszcze wiele etapów i okazji, by powalczyć o wysokie lokaty.” 

Informacje o wyścigu

8.etap: Valls > Igualada (166.9km)

Top 3: 1. Nikias Arndt (Team Sunweb) 2. Alex Aranburu (Caja Rural – Seguros RGA) 3. Tosh Van der Sande (Lotto Soudal) 

CCC Team Top 3: 5. Jonas Koch 59. Francisco Ventoso 74. Patrick Bevin 

Kolejny mocny występ Geschke w Deutschland Tour

Simon Geschke ponownie pokazał wysoką dyspozycję w Deutschland Tour, przyjeżdżając zaraz za czołową dziesiątką na kolejnym, intensywnym etapie. 

Na początku zmagań od peletonu oderwała się trójka śmiałków i wypracowała osiem minut przewagi. Została ona jednak wchłonięta i od tego momentu rozpoczął się nowy wyścig. Główne role odgrywali w nim zawodnicy, którzy liczą się w walce o klasyfikację generalną. Wśród nich był Geschke, który był bardzo zmotywowany, by powalczyć na swoim terenie i skutecznie odpowiadał na liczne ataki. Załapał się do 20-osobowej czołówki, z której na ostatnich dziesięciu kilometrach wyskoczyło dwóch kolarzy i to oni rozegrali pomiędzy sobą pojedynek o zwycięstwo. 

Natomiast za nimi, mocno jechał Geschke i ostatecznie grupka Niemca przyjechała 17 sekund za zwycięskim duetem. Przed ostatnim etapem Geschke plasuje się na 12.miejscu w generalce, a pierwszą „16” dzieli zaledwie jedna minuta. Finałowego dnia zmagań czeka nas zatem emocjonujące ściganie.

Wypowiedzi z linii mety:

Simon Geschke

„Dzisiejszy etap był nieco bardziej pod kontrolą niż wczorajszy, ale końcówka była bardzo intensywna i był to istotny dzień w kontekście klasyfikacji generalnej. Prędkości na ostatnim podjeździe były bardzo wysokie, o czym świadczy m.in. fakt, że od grupy odpadł tam lider, Alexander Kristoff. Czułem się na tyle dobrze, że byłem w stanie ruszyć za tymi atakami i sam dwukrotnie spróbowałem się oderwać. Robiłem wszystko co w mojej mocy, ale szczęście mi dzisiaj nie sprzyjało. Jest to dosyć frustrujące, ponieważ gdy mam dobre nogi, to liczę na dobry rezultat.”

„Plasuję się teraz na 12.miejscu w ogólnym zestawieniu, ale nie jest to szczyt moich ambicji. O wszystkim zadecydowały dziś sekundy. Nie udało się rozerwać grupy moimi atakami, a wysiłek jaki w nie włożyłem sprawił, że nie miałem potem mocy w sprincie. Cieszę się jednak, że byłem w stanie utrzymać się z przodu, a przed nami ostatnia szansa jutro, choć ciężko będzie zgubić kolarzy, którzy plasują się przede mną. Tak czy tak będę próbował.” 

Informacje o wyścigu

Deutschland Tour 

2.etap: Marburg > Göttingen (202km)

Top 3: 1. Kasper Asgreen (Deceuninck – Quick-Step) 2. Jasper Stuyven (Trek – Segafredo) 3. Sonny Colbrelli (Bahrain Merida)

CCC Team Top 3: 12. Simon Geschke 39. Joey Rosskopf 49. Riccardo Zoidl

Powiązane artykuły