View Article View Article

Volta ao Algarve – 2.etap: Antunes piąty na górskim etapie

Amerykanin oderwał się praktycznie zaraz po sygnale do startu, odjeżdżając z piątką innych kolarzy. Peleton nie miał jednak zamiaru dawać im zbyt dużo swobody i drużyny z faworytami do klasyfikacji generalnej utrzymywały różnicę na poziomie poniżej trzech minut.

Przy dojeździe do przedostatniego, kategoryzowanego podjazdu tempo w grupie zasadniczej zdecydowanie wzrosło i ucieczka z Bartą została skasowana ok. 50 kilometrów przed metą.

Ekipa CCC Team chciała zaskoczyć rywali i chwilę później zaatakowała ponownie. Najpierw ruszył Riccardo Zoidl, a potem dołączył do niego Amaro Antunes. Dwójka ta wypracowała blisko dwuminutową przewagę i ciężko pracowała, by dojechać do podnóża ostatniego wzniesienia z pewnym zapasem nad goniącymi. Niestety obaj zostali doścignięci 15km przed końcem. Pomimo tej nieudanej próby Antunes wciąż miał wystarczająco dużo energii, by utrzymać się z faworytami na wzniesieniu.

Finałowa wspinaczka miała siedem kilometrów długości i ponad 6% nachylenia. Zebrała ona spore żniwo, gdyż już na samym jej początku grupa zasadnicza mocno stopniała. Tempo na podjeździe nie robiło jednak wrażenie na agresywnie jadącym Antunesie i gdy peleton liczył już tylko dziesięciu zawodników, Portugalczyk utrzymywał 5-6 pozycję.

Przy wjeździe na ostatni kilometr Antunes zdecydował się na kolejny atak, ale jego rywale rozpoczęli sprint pod górę w idealnym dla siebie momencie, mijając kolarza CCC Team 200-300 metrów przed szczytem.

Ostatecznie etap padł łupem Tadeja Pogačara (UAE-Team Emirates), który został też nowym liderem wyścigu. Antunes był piąty, ze stratą siedmiu sekund. Plasuje się on teraz na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej (1:42 straty).

Wypowiedzi z mety:

Gabriele Missaglia

Dzisiaj nasi zawodnicy dokładnie zrealizowali plan, który ustaliliśmy przed etapem. Obecność Barty w ucieczce zmusiła inne grupy do gonienia. Uzgodniliśmy też, że będziemy atakować na przedostatnim podjeździe i ten punkt planu też został zrealizowany w 100%, gdy do przodu rzucili się Zoidl i Antunes.

Wszystko szło idealnie i byliśmy na dobrej pozycji, by wygrać. Mogliśmy jedynie odrobinę dłużej poczekać z decydującym atakiem, na ostatnim kilometrze. Jestem bardzo dumny z tego, jak cały zespół dzisiaj pojechał i jak krok po kroku realizował strategię. Gdyby Amaro nie był zamieszany w kraksę na pierwszym etapie, bylibyśmy w grze o podium generalki. Pomimo tych strat i tak plasujemy się wysoko, bo Portugalczyk jest ósmy.

Amaro Antunes

Dzisiaj byłem bardzo zmotywowany i chciałem powalczyć o zwycięstwo przed moimi kibicami. Czułem przez cały dzień, że noga jest i również cała ekipa wyglądała bardzo mocno. Stanęliśmy na starcie z konkretną taktyką i ambicjami, by wygrać etap. Wszyscy spisali się świetnie i dali z siebie wszystko. Niestety tym razem rywale byli mocniejsi.

Will Barta

Plan był taki, bym próbował zabierać się w ucieczki i starał jak najdłużej utrzymać na czele, by pomóc potem kolegom. Grupka odjechała stosunkowo łatwo i potem byliśmy trzymani na ok. dwu-minutowej smyczy. Na więcej nie pozwolił nam peleton. Wszyscy w odjeździe zgodnie współpracowali, ale jako, że nie dostaliśmy zbyt dużo swobody od grupy zasadniczej, nie czuć było, by kolarze w ucieczce byli specjalnie zmotywowani do walki. Czułem się dobrze i forma rośnie z każdym kolejnym dniem ścigania.

Informacje o wyścigu

Volta ao Algarve

2.etap: Almodôvar > Fóia (187.4km)

Top 3: 1. Tadej Pogacar (UAE Team Emirates), 2. Wout Poels (Team Sky), 3. Enric Mas (Deceuninck-Quick Step)

CCC Team top 3: 5. Amaro Antunes, 26. Laurens Ten Dam, 58. Jonas Koch

Powiązane artykuły