View Article View Article

Volta a Catalunya – 2.etap: Černý w ucieczce, Bevin ponownie w czołowej dziesiątce

Na papierze, drugi etap odpowiadał albo sprinterom potrafiącym finiszować na krótkim wzniesieniu, albo uciekinierom. Ważne zatem było to, mieć swojego przedstawiciela w odjeździe. Ekipa CCC Team zdołała wysłać swojego zawodnika do ucieczki, za sprawą akcji Josefa Černý’ego. Czech zaatakował niedługo po starcie i razem z nim zabrało się dwóch innych kolarzy. Zgodnie ze sobą współpracowali i uzyskali ponad siedmiominutowe prowadzenie. 

Z uwagi na silny czołowy wiatr trudno było jednak utrzymać taki zapas. Tym bardziej, że w okolicach półmetka peleton przyspieszył i na drugim kategoryzowanym podjeździe, pod Port de Santa Pellaia, różnica spadła do pięciu minut. Černý dawał z siebie wszystko w ucieczce, a jego koledzy z CCC Team jechali uważnie w grupie zasadniczej, ochraniając Patricka Bevina, który szykował się na trudny finisz pod górę. 

Mistrz Czech pokazał, że jest najmocniejszym z uciekinierów, atakując samotnie na ostatnim wzniesieniu trzeciej kategorii. Niestety nie zdołał zapunktować na szczycie, gdyż został doścignięty przez rozpędzony peleton, prowadzony przez Astanę, 400 metrów przed premią, a 25 kilometrów przed metą. 

Chwilę po tym jak Černý został schwytany, ekipa CCC Team przesunęła się zdecydowanie na czoło stawki, by nadawać tempo dla Bevina. W samej końcówce Nowozelandczyk walczył zawzięcie o to, by rozpocząć decydujący sprint z dobrej pozycji i ostatecznie finiszował na siódmym miejscu. Była to jego druga z rzędu lokata w najlepszej dziesiątce. 

Etap padł łupem Michaela Matthewsa (Team Sunweb). 

Wypowiedzi z line mety:

Patrick Bevin:

Dojazd do finiszowych metrów był ciężki i bardzo techniczny, i chciałem wjechać tam na jednej z czołowych pozycji. To się udało, aż do ostatnich 800 metrów. Zostałem wtedy przymknięty, zanim jeszcze sprint się rozpoczął i miałem potem problem, by znaleźć dla siebie lukę w grupie. Nie mogłem dziś w pełni się rozpędzić, ale z wyścigu na wyścig czuję, że wraca mi właściwy rhythm i z optymizmem oczekuję kolejnych etapów.  

Josef Černý:

Bardzo chciałem dziś załapać się do ucieczki, gdyż szanse na dojechanie do mety wynosiły 50 na 50. Na tego typu etapach nigdy nie wiadomo, czy peleton będzie kontrolował różnicę, czy odpuści grupkę. Niestety sprawę utrudniał nam mocny wiatr z przodu i na pewno miało to wpływ na naszą jazdę.

Czułem się bardzo dobrze i na ostatnim podjeździe chciałem przetestować swoje nogi. Przez cały dzień mogłem liczyć na wsparcie i rady dyrektora sportowego, Piotra Wadeckiego, który jechał za mną. Jestem bardzo zadowolony z tego jaką prezentuję formę i cieszę się z tego, że cały czas ona rośnie. 

Informacje o wyścigu:

Volta a Catalunya

2.etap: Mataró>Sant Feliu de Guixols (166km)

Top 3: 1. Michael Matthews (Team Sunweb), 2. Alejandro Valverde (Movistar Team) 3. Daryl Impey (Mitchelton-Scott)

CCC Team top 3: 7. Patrick Bevin 41. Laurens Ten Dam 71. Riccardo Zoidl

Powiązane artykuły