View Article View Article

Van Avermaet dziesiąty na krótkim i intensywnym etapie Binck Bank Tour

Z uwagi a krótki dystans, 96 kilometrów, obejmujący takie wzniesienia jak Cote de Saint-Roch, Cote Rau de Cowan, Cote Rue Bois des Moins i Cote Achouffe, wyścig rozgrywany był w bardzo szybkim tempie. Szczególnie na początku, gdy formowała się ucieczka, osiągano wysokie prędkości. Po tym jak oderwała się dwuosobowa grupka sytuacja w peletonie, gdzie jechali kolarze CCC Team, nieco się uspokoiła. Prowadząca dwójka wypracowała dwie minuty przewagi, a koledzy Van Avermaeta pedałowali na czele grupy zasadniczej, prowadząc pogoń.

Josef Černý, Gijs Van Hoecke, Michael Schär i Łukasz Wiśniowski pracowali mocno, by różnica nie wymknęła się spod kontroli i 55 kilometrów przed metą wynosiła mniej niż minutę. Wtedy też na atak z peletonu zdecydowała się siódemka kolarzy, a wśród niej był Van Avermaet.

Przy mocno padającym deszczu, grupka Belga doścignęła jednego z uciekinierów, a przed wjazdem na finałowe, 29,8-kilometrowe okrążenie, na podjeździe Côte de Saint-Roch wchłonięty został również drugi z atakujących, choć tym razem już przez większą, 25-osobową grupę, w której też czujnie jechał Van Avermanet. .

25 kilometrów przed metą czołówka się podzieliła, a na czele wyłoniła się trójka, z której pochodził ostateczny triumfator etapowy, Tim Wellens (Lotto-Soudal). Van Avermaet był częścią grupy pościgowej, która przyjechała na metę 33 sekundy za zwycięzcą i zajął on 10.miejsce.

Wypowiedzi z linii mety

Greg Van Avermaet:

„Czuję się dobrze po dzisiejszym etapie. Myślę, że wszystko ułożyło się dobrze i byłem zawsze tam gdzie powinienem był być, szczególnie wtedy, gdy mniejsza grupa zaatakowała. Szkoda tylko, że dojechało do nas potem kilkunastu kolarzy. Gdy odskoczyła trójka nie byłem w stanie za nimi ruszyć, ale wjechałem na Côte de Saint-Roch na piątej pozycji. Oczywiście nie była to dla mnie dobra sytuacja, ponieważ jeśli nie przeskoczysz od razu, nigdy nie wiesz jak ułoży się pogoń. Tak to już jest w takich wyścigach. Pod koniec, po prostu starałem się dać z siebie wszystko i jestem zadowolony, bo różnice w generalce nadal nie są zbyt duże. W niedzielę kolejny ciężki etap i na niego się nastawiam. Rozgrywany on będzie na trasie, która powinna mi nieco lepiej odpowiadać i mam nadzieję, że uda się utrzymać lokatę w pierwszej dziesiątce lub awansować jeśli będzie to możliwe.”

„Ten sezon jest bardzo ciężki, ale nikt nie ma łatwo. Cały czas czuję, że na tego typu etapach jestem w stanie być z najlepszymi. Wszystko musi się jednak ułożyć idealnie, ale na Geraardsbergen już raz wygrałem i ten teren powinien mi bardziej odpowiadać niż ten dzisiejszy. Jestem zadowolony z mojej obecnej dyspozycji.”

Informacje o wyścigu

Binck Bank Tour

4.etap: Houffalize > Houffalize (96.2km)

Top 3:  1. Tim Wellens (Lotto – Soudal) 2. Marc Hirschi (Team Sunweb) 3. Laurens de Plus (Team Jumbo – Visma)

CCC Team Top 3: 10. Greg Van Avermaet 45. Josef Černý 53. Michael Schär

Powiązane artykuły