View Article View Article

Van Avermaet 10., De Marchi w ucieczce dnia na drugim etapie Volta a la Comunitat Valenciana

De Marchi, który w Hiszpanii wraca do ścigania po ubiegłorocznej kraksie z Tour de France, zrobił dziś to, co potrafi najlepiej. Włoch był bowiem jednym z inicjatorów akcji, w wyniku której zawiązała się ucieczka dnia. Miało to miejsce we wczesnej fazie wyścigu. 

Po ponad 30 km harcownicy mieli ponad 6,5 minuty przewagi nad peletonem i to oni jako pierwsi meldowali się na dwóch górskich premiach Dos Aguas i Alto Millares. De Marchi mocno pracował w ucieczce, nadając mocne tempo. Jednak, kiedy uciekinierzy znaleźli się na płaskim odcinku, przed finałowym podjazdem – mieli małe szanse w walce z peletonem. Grupa zasadnicza skasowała odjazd na ostatnich 10 km. Jeden z uciekinierów próbował jeszcze swoich sił, jednak szybko został doścignięty, a do walki stanęli zawodnicy, którzy preferują tego typu końcówki. 

Ich przeciwnikiem była stroma ścianka o długości 2 km i średnim nachyleniu 9%. Dzięki pracy ekipy, Greg Van Avermaet rozpoczął podjazd na dobrej pozycji. Jadąc w niewielkiej grupie faworytów, Belg był w stanie zademonstrować swoją siłę, mimo iż z każdym metrem wspinaczka była coraz trudniejsza. W końcówce najlepszy okazał się Tadej Pogacar (UAE-Team Emirates), Van Avermaet zajął solidne, 10. miejsce, a w pierwszej dwudziestce zameldował się jeszcze Serge Pauwels.  

Po etapie powiedzieli:

Greg Van Avermaet:

„To dobrze, że mieliśmy „Demę” w ucieczce, to był wymagający etap, a w końcówce staraliśmy się jechać na mnie. Ekipa świetnie się spisała. Podjazd rozpocząłem na dobrej pozycji, byłem dokładnie tam, gdzie powiniennem. Dałem z siebie wszystko, starałem się jak najdłużej utrzymać z przodu stawki i wywalczyć jak najlepszy wynik”.

„Spodziewaliśmy się, że z przodu będą jechać właśnie ci zawodnicy. Wiedziałem, że końcówka będzie naprawdę bardzo ciężka, więc jechałem za nimi, starając się być blisko. Ten podjazd był dla mnie zbyt trudny, dlatego cieszę się, że ukończyłem go w pierwszej dziesiątce. Kiedy robiliśmy rekonesans tej końcówki od razu pomyślałem, że może być dla mnie zbyt długi i stromy. Biorąc pod uwagę to, że ścigałem się z typowymi góralami, myślę, że dobrze się spisałem. Jestem zadowolony również z tego, jak się czułem”.

Alessandro De Marchi: 

„ Mówiąc szczerze – bardzo dziś cierpiałem. Pierwsze oznaki zmęczenia pojawiły się po jakiś dwóch godzinach, wtedy też zaczęło mi trochę doskwierać tempo. Mieliśmy w grupie dwóch silnych zawodników – Van Emdena i Cavagnę. Ciężko było mi z nimi dobrze współpracować. Mimo to, dałem z siebie wszystko i ostatecznie postrzegam ten etap jako ważną i potrzebną okazję do treningu. Uświadomiłem sobie, że po przerwie brakuje mi trochę wyścigowego tempa i choć zimą można zrobić naprawdę wiele rzeczy, to ściganie jest kompletnie inne.”

„To dopiero początek sezonu, a nie jego koniec, więc sytuacja może się zmienić tylko na lepsze.”

Informacje o etapie

Volta a la Comunitat Valenciana 

Etap 2: Torrent > Cullera (181km)

Top 3: 1. Tadej Pogacar (UAE-Team Emirates) 2. Alejandro Valverde (Movistar Team) 3. Dylan Teuns (Bahrain – McLaren)

CCC Team Top 3: 10. Greg Van Avermaet 17. Serge Pauwels 24. Víctor de la Parte

Powiązane artykuły