View Article View Article

UAE Tour – 4.etap: De Marchi pokazuje moc w ucieczce

Początek najdłuższego etapu był bardzo szybki i obfitował w ataki. Po jednym z nich, Alessandro De Marchi zdołał się oderwać, inicjując w ten sposób powstanie ucieczki dnia. Jego sześcioosobowa grupka szybko powiększała przewagę, aż w końcu uzyskała blisko osiem minut zapasu na 130 kilometrów przed metą.

De Marchi oraz pozostali zawodnicy z ucieczki zgodnie ze sobą współpracowali, utrzymując wysokie tempo na dojeździe do gór Hajar i finałowej wspinaczki pod Hatta Dam. Na ostatnich 70 kilometrach wzmógł się boczny wiatr i również tempo pogoni zdecydowanie wzrosło. Pustynny piasek wwiewany był na szosę, a różnica między dwoma grupami zaczęła maleć.

Gdy ucieczka z De Marchim miała już poniżej trzech minut przewagi, peleton zaczął się dzielić na wietrze. Tworzyły się ranty, ale później sytuacja się uspokoiła i wszystko się zjechało. Uciekinierzy tracili kolejne sekundy, ale nie mieli zamiaru się łatwo poddawać. 12 kilometrów przed końcem, na atak z czołówki zdecydował się De Marchi, będąc najdłużej jadącym z przodu członkiem czołowej grupki. Gdy jechał sam z przodu, dołączył do niego Tom Dumoulin (Team Sunweb), ale potem stracił kontakt i dziewięć kilometrów przed metą został wchłonięty przez peleton.

Chwilę później zawodnicy CCC Team wyszli na czoło stawki, starając się wywrzeć presję na innych ekipach. Decydujące rozstrzygnięcia zapadły na ostatnim, krótkim, ale niezwykle stromym podjeździe (max. 17% nachylenia na finałowych 200 metrach). Etap padł łupem Caleba Ewana (Lotto – Soudal), a pierwszym kolarzem CCC Team na mecie był De La Parte, który wjechał na kreskę tuż przed Patrickiem Bevinem, tracąc do triumfatora pięć sekund.

De La Parte zachował swoją wysoką, ósmą pozycję w klasyfikacji generalnej i plasuje się minutę i 12 sekund za liderem, Rogličem. Jutrzejszy etap, piąty, powinien być okazją dla sprinterów.

Wypowiedzi z mety:

Alessandro De Marchi:

Szukałem różnych sposobów na to, by jak najbardziej cieszyć się tym wyścigiem, bo ostatnie dwa dni były dla mnie stosunkowo nudne. Postanowiłem czegoś spróbować i zabrać się w odjazd. Cały czas szlifuję formę na początku sezonu i dzisiejszy etap był okazją, by się rozkręcić przed kolejnymi dniami w tym wyścigu oraz następnymi startami.

Wiedzieliśmy, że będzie dzisiaj ciężko ograć peleton. Mieliśmy szansę, gdy zaczęło wiać, ale nasza grupka nie była wystarczająco silna, by się utrzymać na czele. Naprawdę trzeba by było jechać bardzo mocno na ostatnich 30 kilometrach, gdzie wiało w plecy.

Odcinek z bocznym wiatrem był wyzwaniem dla wszystkich. Nie tylko było ciężko zobaczyć co jest przed nami, ale ciężko było też w pełni kontrolować rower. Piasek wwiewany był prosto na szosę i do naszych oczu. Jechaliśmy wtedy na limicie i myślę, że dobrze było w tym momencie być w ucieczce. W peletonie było pewnie jeszcze gorzej.

Victor de la Parte:

Dzisiejszy etap był bardzo ciężki i nerwowy, szczególnie za sprawą wiatru i tej burzy piaskowej. Jako drużyna wykonaliśmy świetną pracę i dzięki obecności De Marchiego z przodu, mieliśmy kilka wariantów na rozegranie wyścigu. Po tym jak został wchłonięty, zaczęliśmy jechać na Paddiego, który jest w dobrej formie, ale ostatecznie nie zdołaliśmy ustawić go na dobrej pozycji u podnóża wzniesienia. Decydujący podjazd był bardzo brutalny i myślę, że każdy jechał na granicy swoich możliwości. Cieszy zatem to, że byłem w stanie przyjechać z najlepszymi i utrzymać wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej.

Dyrektor sportowy, Jackson Stewart:

Planowaliśmy dzisiaj, by być w ucieczce i dzięki zdecydowanej akcji De Marchiego, udało się to zrealizować. Liczyliśmy, że odjedzie większa i być może silniejsza grupka, ale ostatecznie się okazało, że nie miała ona wystarczającej mocy, by wypracować wystarczająco dużą przewagę. De Marchi zawsze daje z siebie 100%, gdy jedzie w odjeździe i pokazał to atakując samotnie pod koniec zmagań.

Wyszliśmy na czoło stawki zaraz przed kraksą, która miała miejsce sześć kilometrów przed metą. Być może zbyt wcześnie przesunęliśmy się do przodu, ale dzięki temu De La Parte jechał cały czas chroniony i zdołaliśmy utrzymać jego wysoką lokatę w klasyfikacji generalnej. Z tego co widziałem, nie zdołaliśmy wyprowadzić Paddiego na dobrą pozycję do decydującego sprintu pod górę.

Informacje o wyścigu

UAE Tour

4.etap: The Pointe – Palm Jumeirah > Hatta Dam (197km)

Top 3: 1. Caleb Ewan (Lotto – Soudal) 2. Matteo Moschetti (Trek-Segafredo) 3. Primož Roglič (Team Jumbo-Visma)

CCC Team Top 3: 28. Victor De La Parte 36. Patrick Bevin 45. Joey Rosskopf 

Powiązane artykuły