View Article View Article

Tour de Suisse – 7.etap: Geschke testuje nogi na Gotthardpass

Ucieczka uformowała się po szybkim starcie i wielu próbach odskoku. W końcu, u podnóża podjazdu drugiej kategorii Flims, oderwała się ośmioosobowa grupka, w której znalazł się Łukasz Wiśniowski. 150 kilometrów przed metą uzyskała ona maksymalną przewagę wynoszącą cztery minuty i później pilnowana była ona przez grupy faworytów generalki. 

Wiśniowski stracił kontakt z pozostałymi uciekinierami na podjeździe pierwszej kategorii Lukmanierpass i został wchłonięty przez peleton na dojeździe do decydującej, 12-kilometrowej wspinaczki o średnim nachyleniu 7,4 procenta.

Długi dzień w górach sprawił, że grupa zasadnicza mocno się przerzedziła, ale z najlepszymi przez długi czas utrzymywał się Geschke. Odpadł on od nich dopiero wtedy, gdy peleton został zredukowany do ok. 25 kolarzy, dziewięć kilometrów przed metą, a strata do prowadzących wynosiła 30 sekund. 

Geschke, który dwukrotnie w tym sezonie musiał wracać do formy po kraksach, pokonywał resztę podjazdu swoim tempem i wjechał na szczyt na 30.miejscu, 5’24” za zwycięzcą etapowym i liderem wyścigu, Eganem Bernalem (Team INEOS).

Wypowiedzi z linii mety

Simon Geschke:

“Był to chyba dla mnie najtrudniejszy etap w tym roku. Wyścig Tour de Suisse zawsze jest bardzo wymagający, a do tego był to najdłuższy odcinek w tegorocznej edycji. Jestem zadowolony z tego jakie miałem dziś nogi, więc chciałem spróbować. Starałem się utrzymać możliwie najdłużej z rywalami i myślę, że straciłem kontakt, gdy w grupie pozostało około 30 zawodników. Gdy odnalazłem swój rytm, po prostu kontynuowałem jazdę na szczyt. Na szczęście podjazd nie był aż tak długi. Cały czas czuję, że brakuje mi dni wyścigowych, więc był to dobry test. Na moje morale optymistycznie wpływa też to, że z każdym dniem czuję się coraz lepiej i mam nadzieję, że będę w stanie to kontynuować.”

Łukasz Wiśniowski:

“Na początku dochodziło do wielu ataków. Jechałem z Michaelem Albasinim (Mitchelton-SCOTT), ale peleton trzymał nas na niewielką odległość, a potem kolejni zawodnicy do nas przeskoczyli. Do podnóża podjazdu dojechaliśmy z 20-sekundową przewagą i tam grupa w końcu nas odpuściła.”

„Na półmetku drugiego wzniesienia zapłaciłem za intensywną jazdę na początku dnia i odpadłem od czołówki. Poza tym pozostali zawodnicy w odjeździe byli lepszymi góralami ode mnie, więc miałem trudności, by utrzymać ich koło. Generalnie rzecz biorąc była to dobra próba. Przyjechałem tu po obozie wysokogórskim, więc liczyłem na nieco więcej. Po takim przygotowaniu raz jeden dzień jest lepszy, a raz gorszy.”

Informacje o wyścigu

Tour de Suisse

7.etap: Unterterzen > Gotthardpass (220km)

Top 3: 1. Egan Bernal (Team INEOS), 2. Domenico Pozzovivo (Bahrain Merida), 3. Rohan Dennis (Bahrain Merida).

CCC Team top 3: 30. Simon Geschke, 61. Greg Van Avermaet, 62. Michael Schär

Powiązane artykuły