View Article View Article

Tour de Romandie – prolog: Bevin tuż za pierwszą dziesiątką

Otwierająca zmagania czasówka odbyła się w miejscowości Neuchâtel i pomimo krótkiego dystansu była wymagająca. Na krętej, technicznej trasie znajdowały się dwa krótkie, ale strome wzniesienia, na których trzeba było utrzymać wysoki rytm.

Riccardo Zoidl był pierwszym z kolarzy CCC Team, który zmierzył się z prologiem i na mecie mógł pochwalić się wynikiem 5’21”. O pięć sekund szybciej pojechał Francisco Ventoso, który startem w Romandii wrócił do ścigania po kontuzji dłoni. Hiszpan przez krótką chwilę zasiadł nawet na „gorącym krześle”.  

Patrick Bevin, mistrz Nowej Zelandii w jeździe indywidualnej był ostatnim z zawodników CCC Team, który zjechał z rampy startowej. Był bardzo zmotywowany, by powalczyć o jak najlepszy rezultat, dał z siebie wszystko na odpowiadającej jego charakterystyce trasie i pokonał ją w 5’11”. Przełożyło się to na 11.miejsce w końcowych wynikach, zaledwie pięć sekund za zwycięzcą, Tratnikiem. 

Bevin nie był jedynym kolarzem CCC Team, który mógł w Neuchâtel zaprezentować koszulkę mistrza swojego kraju. Był nim również Joey Rosskopf, który wystąpił w czerwono-niebiesko-białym stroju mistrza Stanów Zjednoczonych. Amerykanin przystąpił do zmagań zaledwie dwa dni po starcie w Liège-Bastogne-Liège i poprzez prolog chciał odpowiednio wprowadzić w wyścig etapowy po trudnym Monumencie. Uzyskał on czas 5’21”.

Wypowiedzi z linii mety: 

Joey Rosskopf:

„Tego typu krótkie czasówki nie są moją najsilniejszą stroną. Myślę, że bardziej mi odpowiadały gdy miałem 20 lat i byłem nieco cięższy. W niedzielę jechałem w Liège-Bastogne-Liège i w poniedziałek nieco odpocząłem. Dzisiejszy prolog potraktowałem jako okazję do ponownego wejścia w rytm wyścigowy i „przepalenie nogi”. Techniczna trasa nie jest moją specjalnością, więc nie ryzykowałem na zakrętach. Pojechałem mocno, ale bezpiecznie. Czułem się dobrze, gdy osiągałem wysokie waty, charakterystyczne dla takich prologów.” 

„Lubię jeździć na rowerze czasowym, ale mam wrażenie, że na takiej trasie równie dobrze można by było skorzystać ze zwykłego roweru, bo praktycznie nie używałem aerodynamicznej kierownicy. Cały czas trzeba było wchodzić w zakręty, pokonywać podjazdy, czy też przyspieszać wstając z siodełka. Nie mogę się doczekać kolejnej czasówki, w której będę mógł w pełni wykorzystać swoją aerodynamiczną pozycję.” 

Patrick Bevin:

„Byłem podekscytowany faktem, że rozpoczynamy etapówkę tak krótkim i technicznym prologiem, ale szczerze mówiąc jestem zawiedziony 11.miejscem. Był to jeden z tych wyścigów, gdzie drobne błędy, jak nieperfekcyjne wejście w zakręt, wiele kosztują, bo dziesięciu kolarzy ma praktycznie ten sam czas. Pod względem fizjologicznym to była dobra, mocna jazda, ale liczyłem na wyższą lokatę. Takie jest jednak kolarstwo, takie są prologi, gdzie różnice są minimalne. Trzeba pojechać idealnie na każdym skrzyżowaniu, na każdym wzniesieniu, w każdym elemencie trasy. Będę chciał się poprawić w drugiej, dłuższej czasówce.”

„Nie popełniłem jednego poważniejszego błędu, tylko pojechałem może zbyt ostrożnie. Kilka razy po wyjściu z zakrętu pomyślałem sobie, że można to było zrobić lepiej. Te stracone sekundy się potem zliczają, szczególnie wtedy, gdy na trasie są podjazdy i trzeba utrzymać na nich odpowiedni rytm. Przejrzymy video z tej jazdy i bliżej prześledzimy, gdzie można było zaoszczędzić czas.” 

„Trasa mi odpowiadała, bo faworyzowała wszechstronnych kolarzy. Trzeba było umieć wejść odpowiednio w zakręt oraz poradzić sobie ze zmianę tempa na podjazdach. Myślę, że to był pierwszy tego typu prolog w mojej karierze i uświadomił mi jak łatwo stracić sekundy.”

Informacje o wyścigu

Etap 1., Neuchâtel – Neuchâtel, 3,9km (TT)

Top 3: 1. Jan Tratnik (Bahrain Merida) 2. Primož Roglič (Team Jumbo-Visma) 3. Tom Bohli (UAE-Team Emirates)

CCC Team Top 3: 11. Patrick Bevin 33. Francisco Ventoso 55. Will Barta

Photos: Sirotti

Powiązane artykuły