View Article View Article

Tirreno-Adriatico – 2.etap: Drugie miejsce Van Avermaeta po ciężkiej końcówce pod górę

Van Avermaet, który był czwarty na podobnym etapie w 2017 roku, rozpoczął sprint ok. 200 metrów przed metą, ale nie był w stanie ograć Alaphilippe’a i uplasował się na drugim miejscu.

Ucieczka dnia uformowała się bardzo szybko, tuż po machnięciu flagą, która oznaczała start zmagań. Oderwała się piątka kolarzy i wypracowała ona ponad czterominutową przewagę. Wszyscy zawodnicy CCC Team jechali w peletonie, pilnując swojego lidera, Grega Van Avermaeta i skupiając się na finałowej rozgrywce pomiędzy faworytami.

Prowadząca grupka długa utrzymywała zapas w wysokości trzech-czterech minut i zaczęła ona zdecydowanie maleć dopiero 30 kilometrów przed metą. Na przestrzeni trzech kilometrów grupa zasadnicza zredukowała straty aż o minutę, więc szanse prowadzących drastycznie spadły.

13 kilometrów przed końcem wszyscy jechali już razem, a walka o pozycje przed ostatnią wspinaczką wchodziła w decydującą fazę.

Koledzy Grega Van Avermaeta z CCC Team zostawili sporo sił, by ich lider rozpoczął wzniesienie dobrze ustawiony, ale ich starania się opłaciły. Belg jechał w pierwszych rzędach i mógł kontrolować ruchy rywali. Zachował spokój, gdy inni atakowali i taka cierpliwa jazda okazała się skuteczna. Wszystkie próby były neutralizowane, a Van Avermaet sam skasował kilkuosobową grupkę dojeżdżając do finałowego kilometra i o wszystkim zadecydował ciężki sprint pod górę.

Van Avermaet ruszył w odpowiednim momencie, z wysokiej, trzeciej pozycji, ale tuż przed kreską ubiegł go Julian Alaphilippe (Deceuninck – Quick Step) i zajął drugie miejsce.

Wypowiedzi z mety:

Greg Van Avermaet:

“Przez cały dzień jechaliśmy w dobrym tempie. Mitchelton-SCOTT kontrolował pościg, a Gijs i Guillaume wyprowadzili mnie na dobrą pozycję przed ostatnim podjazdem. Wszystko poszło dla mnie idealnie. Michi wykonał kawał dobrej roboty, łatając przerwy w grupie, a ja starałem się chować przed wiatrem możliwie najdłużej.  Wyszedłem na czoło ok. dwa kilometry przed metą. Myślę, że wyścig nie mógł się dla mnie ułożyć lepiej i zrealizowaliśmy naszą strategię dokładnie tak,  jak ją zaplanowaliśmy. Gdy zajmujesz drugie miejsce to jesteś zawiedziony, ale trzeba się pogodzić z takim wynikiem. Cieszę się jednak z tego jak ja i cały zespół pojechaliśmy.”

“Końcówka była bardzo ciężka i powiedziałem sobie, że nie będę ruszać za żadnym atakiem, chyba że odjechałoby 20 ludzi. Musisz nastawić się na sprint i liczyć, że wszystko się zjedzie. Dobrze, że miałem koło siebie Michi’ego, który reagował na różne ruchy w grupie.  Ci zawodnicy, którzy zaatakowali, uzyskali tylko pięć, czy dziesięć sekund przewagi, więc wiadomym było, że zostaną doścignięci. Dla mnie to było najbardziej korzystne rozwiązanie.”

“Jutrzejszy etap jest dosyć płaski i mam nadzieję, że uda się go bezpiecznie ukończyć. Zobaczymy co się wydarzy w końcówce. Zawsze musimy jeździć z przodu, by mieć pewność, że na mecie nie zostaną naliczone żadne różnice. Myślę, że pojutrze będzie kolejny dzień dla mnie i liczę na to, że znowu będę mógł finiszować z najlepszymi.”

Valerio Piva, Dyrektor Sportowy: 

“To był etap, który uznaliśmy za jeden z naszych głównych celów i okazją dla Grega do walki o zwycięstwo. Staraliśmy zachować spokój aż do ostatnich kilometrów. Znaliśmy końcówkę, bo Greg był tu czwarty dwa lata temu. Plan był taki, by chronić go jak najdłużej, starać się kontrolować wyścig i wyprowadzić naszego lidera na dobrą pozycję.  Greg jechał spokojnie, drużyna spisała się świetnie, ale niestety Alaphilippe znowu był bardzo mocny. Greg dał z siebie wszystko, ale Alaphilippe był po prostu silniejszy. Nie można niczego żałować, jeśli zostało się pokonanym przez mocniejszego rywala. Mogę być zatem zadowolony z tego, jak dziś pojechaliśmy.”

Informacje o wyścigu

Tirreno-Adriatico

Etap 2.: Camaiore > Pomarance (195km)

Top 3: 1. Julian Alaphilippe (Deceuninck-QuickStep), 2. Greg Van Avermaet (CCC Team), 3. Alberto Bettiol (EF Education First)

CCC Team top 3: 2. Greg Van Avermaet, 40. Joey Rosskopf, 56. Michael Schär

Powiązane artykuły