View Article View Article

Tirreno-Adriatico – 6.etap: Van Avermaet ósmy po sprincie, Van Hoecke w ucieczce

Gij Van Hoecke oderwał się tuż po starcie i razem z nim zabrało się sześciu innych kolarzy. Zgodnie oni ze sobą współpracowali, ale tego dnia peleton nie miał zamiaru odpuścić uciekinierom. Cały czas kontrolował on różnicę i nie pozwolił prowadzącym na uzyskanie przewagi większej niż trzy minuty.

Na koniec zmagań kolarze pokonywali trzy rundy wokół Jesi, po 12 kilometrów każda. Na przedostatniej, prowadząca grupka zaczęła się dzielić, a kolarz CCC Team walczył zaciekle, by utrzymać się z najsilniejszymi. Ostatecznie musiał odpuścić i został wchłonięty tuż przed wjazdem na finałowe okrążenie.

Ostatnimi dościgniętymi zawodnikami byli Davide Ballerini (Astana) i Joase Joaquin Rojas (Movistar). Ich przygoda na czele zakończyła się trzy kilometry przed metą i o wszystkim zadecydował masowy sprint.

Van Avermaet jechał uważnie na finiszowych kilometrach, gdy ekipy sprinterów ustawiały swoje pociągi. Belg był dobrze ustawiony, w okolicach 20.miejsca.

Na ostatnim kilometrze Van Avermaet nacisnął mocniej na pedały przeskakując na czoło grupy i 300 metrów przed kreską jechał na trzeciej pozycji. Ruszył z pozostałymi sprinterami, ale nie był w stanie ograć niespodziewanego triumfatora etapowego, Juliana Alaphilippe’a (Deceuninck-QuickStep).

Van Avermaet zajął ósme miejsce, drugie w pierwszej „dziesiątce” w tym wyścigu i awansował w klasyfikacji generalnej na 18.lokatę.

Wypowiedzi z linii mety:

Greg Van Avermaet:

“Najpierw chciałem zobaczyć końcówkę, by móc zdecydować, czy powinienem dziś spróbować finiszu. Uznałem, że ta długa prosta do samej mety mi odpowiada. Drużyna wykonała dobrą robotę, ustawiając mnie na właściwej pozycji. Trzy kilometry przed metą spadł mi łańcuch, więc straciłem w tym miejscu sporo. Potem zdołałem wrócić do gry, ale wciąż byłem za daleko. Chciałem wykonać długi finisz, 500 metrów przed kreską, gdy dojechałem na koło kolarzy QuickStep. Ruszyłem mocno, ale nie udało mi się wskoczyć bezpośrednio za Alaphilippe’a. Gdyby to się udało, może miejsce byłoby wyższe. Jestem trochę trochę rozczarowany tym, jak zakończył się finisz, ale mogę być zadowolony z tego, jakie miałem nogi na ostatnim kilometrze. Czułem, że stać mnie było na więcej niż ósme miejsce, ale tak już wyszło.”

Gijs Van Hoecke:

“Załapać się do ucieczki było dzisiaj całkiem łatwo. Guillaume i ja mieliśmy atakować na zmianę. Guillaume skoczył jako pierwszy, ja poprawiłem i ten odjazd poszedł. Dla ekipy było to dobre rozwiązanie, by mieć kogoś z przodu.

Jestem trochę zaskoczony tym, że byliśmy w stanie utrzymać się na czele tak długo. Na początku wydawało mi się, że te dwie minuty to nic, ale mieliśmy całkiem silną grupkę i wszyscy zgodnie współpracowaliśmy. Niektórzy trochę odstawali, więc gdybyśmy mieli kilku mocniejszych kolarzy, może udałoby się utrzymać do samego końca.”

Informacje o wyścigu

Tirreno-Adriatico

6.etap: Matelica > Jesi (195km)

Top 3: 1. Julian Alaphilippe (Deceuninck-QuickStep), 2. Davide Cimolai (Israel Cycling Academy), 3. Elia Viviani (Deceuninck-QuickStep)

CCC Team top 3: 8. Greg Van Avermaet, 23. Łukasz Wiśniowski, 37. Guillaume Van Keirsbulck

Photos: Cor Vos

Powiązane artykuły