View Article View Article

Schär najwaleczniejszym kolarzem czwartego etapu Tour de France

Michael Schär został wybrany najbardziej walecznym kolarzem na czwartym etapie Tour de France, po tym jak spędził większość 215-kilometrowego wyścigu w ucieczce i był ostatnim zawodnikiem złapanym przez peleton. 

Schär oderwał się zaraz po starcie i razem z nim zabrała się dwójka kolarzy z Wanty – Gobert Cycling Team. Razem wypracowali oni ponad trzy minuty przewagi, a peleton prowadzony przez drużynę lidera, Deceuninck – Quick Step pilnował, by prowadząca trójka nie oderwała się za daleko. Szwajcar z CCC Team mocno pedałował w czołówce, ale ekipy sprinterskie były bardzo zmotywowane, by doprowadzić do masowego sprintu. 

117 kilometrów przed metą doszło w grupie zasadniczej do kraksy, w której uczestniczył m.in. Serge Pauwels, Joey Rosskopf i Patrick Bevin. Cała trójka zdołała jednak szybko się pozbierać i wrócić do stawki, choć Pauwels musiał poczekać chwilę na zapasowy rower. 

Grupa zasadnicza wcześnie zmniejszyła dystans do grupki Schära i 30 kilometrów przed metą traciła tylko 30 sekund. Wtedy też Szwajcar zdecydował się na przyspieszenie, zostawiając za sobą jednego z towarzyszących mu uciekinierów. Drugiego zgubił 18 kilometrów przed końcem na premii górskiej czwartej kategorii i dzięki temu został wybrany najbardziej walecznym zawodnikiem etapu. Dzięki temu występowi, kolejnego dnia pojedzie z czerwonym numerem startowym. Zawodnik CCC Team został wchłonięty 16,5 kilometra przed metą, przed szczytem podjazdu i wtedy też rozpoczęła się zażarta walka o pozycje przed finiszem. 

Kolarze w pomarańczowo-czarnych strojach jechali mocno i uważnie w końcówce, ale ostatecznie nie uczestniczyli w pojedynku o zwycięstwo na finiszu. Wygrał go Elia Viviani, a Greg Van Avermaet był pierwszym zawodnikiem CCC Team na kresce, meldując się na 33.miejscu. 

Wypowiedzi z linii mety:

Michael Schär:

„Wczoraj rozmawiałem z dyrektorem sportowym Fabio Baldato i uznaliśmy, że warto spróbować. Zawsze jest jakaś szansa, że ucieczka dojedzie do mety. To był długi dzień, ale najważniejsze, że spróbowałem i że kończymy dzień z czymś – wyróżnieniem za najbardziej walecznego. Nigdy nie wiadomo jak sytuacja się ułoży i pewnego dnia taka akcja może się udać. Start tego Touru jest dla nas udany – najpierw zdobyliśmy koszulkę górala, a potem solidnie pojechaliśmy w jeździe drużynowej, więc możemy być zadowoleni. Myślę, że powinniśmy starać się utrzymać tę passę i każdego dnia czegoś próbować, aż w końcu zostaniemy za to wynagrodzeni.”

„To, że peleton dał nam tylko dwie-trzy minuty pokazuje jakie jest dzisiejsze kolarstwo. Gdy zaczynałem profesjonalne ściganie, na takim etapie ucieczka dostawała przyzwolenie na 10-12-minutową różnicę. Dzisiaj nie daje się takiej swobody.” 

Dr. Max Testa:

“Trzech naszych kolarzy, Patrick Bevin, Serge Pauwels i Joey Rosskopf byli zamieszani w kraksę z tyłu peletonu. Joey miał na tyle szczęścia, że wyszedł z tego tylko z drobnym urazem palca. Natomiast Patrick i Serge będą dzisiaj wieczorem dokładniej przebadani, by ocenić jak poważny był to upadek. Wstępna ocena wskazuje, że powinni być w stanie kontynuować ściganie.”

Informacje o wyścigu

Tour de France

4.etap: Reims > Nancy (213.5km)

Top 3: 1. Elia Viviani (Deceuninck-QuickStep), 2. Alexander Kristoff, 2. Caleb Ewan (Lotto Soudal)

CCC Team top 3: 33. Greg Van Avermaet, 50. Patrick Bevin, 104. Serge Pauwels

Powiązane artykuły