View Article View Article

Rosskopf w koszulce najlepszego górala na Santos Tour Down Under

Do rywalizacji na drugim etapie tegorocznej edycji Santos Tour Down Under Joey Rosskopf przystępował z taką samą liczbą punktów jak ówczesny lider klasyfikacji górskiej Jarrad Drizners (UniSA-Australia). Intencje kolarza CCC Team były jednak jasne od samego początku – jego celem było przejęcie białej koszulki w granatowe grochy. Rosskopf, który pierwszego dnia zmagań został uznany za najbardzej agresywnego zawodnika, zaatakował chwilę po starcie. Towarzyszył mu Sam Jenner (UniSA-Australia). 

Rosskopf pokonał Jennera w walce o wygarną pierwszej premii górskiej drugiej kategorii, która usytuowana była na Quarry Road w Charlestown. Następnie, do prowadzącego duetu dojechali kolejni dwaj zawodnicy: Laurens De Vreese (Astana Pro Team) oraz Omer Goldstein (Israel Start Up Nation). 

Podobnie jak pierwszego dnia rywalizacji, Rosskopf zdecydował się na samotny atak, aby zdobyć punkty na ostatniej premii górskiej. Ten ruch sprawił, że Amerykanin umocnił się na pozycji najlepszego górala – aktualnie ma 25 punktów, o 14 więcej niż De Vreese, który zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji górskiej. 

Po udanym ataku, Rosskopf powrócił do ucieczki, której maksymalna przewaga nad peletonem wynosiła trzy minuty. Ekipy sprinterskie jednak nie próżnowały i stopniowo narzucały coraz wyższe tempo, a przewaga kolarzy w odjeździe stopniała do niewiele ponad minuty, kiedy zbliżali się do pierwszego przejazdu przez linię mety w Stirling.

Kolarze kończyli rywalizację ścigając się na trzech rundach, a ostatni harcownik, którym okazał się De Vreese, został doścignięty przed ostatnim okrążeniem. 

Do finiszu przygotowywali się nie tylko sprinterzy, walczący o wygraną etapową, ale również kolarze z klasyfikacji generalnej – ich celem było bowiem zdobycie bonusowych sekund. Plany pokrzyżowała im jednak kraksa, jaka miała miejsce w okolicach 3 km przed linią mety. 

Swojego szczęścia próbował Łukasz Wiśniowski, atakując na ostatnim kilometrze. Wygrana etapowa trafiła jednak do Chleba Ewana (Lotto Soudal). Pierwszym Pomarańczowym, który przekroczył linię mety był Simon Geschke. Niemiec ukończył zmagania na 11. miejscu i przesunął się do pierwszej dwudziestki w klasyfikacji generalnej. 

W kraksie, która miała miejsce na ostatnich kilometrach leżał m.in. Joey Rosskopf. Na szczęście Amerykanin wyszedł z niej bez szwanku, ukończył etap oraz odebrał na podium koszulkę w granatowe grochy. 

Cytaty z lini mety:

Joe Rosskopf: 

„Cieszę się, że zdobyłem koszulkę dla najlepszego górala, na którą tak ciężko pracowałem. Jestem zadowolony, że moja jazda w ucieczce przyniosła zamierzony efekt. Wczoraj na premiach górskich można było zdobyć po 6 punktów, dziś po 10. Wiedziałem więc, że jeśli dziś wygram obie premie, będę w stanie utrzymać koszulkę dla najlepszego górala na dłużej. Teraz wszytko będzie zależeć od tego, jak rozegra się walka na takich podjazdach jak Paracombe, Victor Harbor czy Willunga.

Chcieliśmy walczyć dziś o koszulkę dla najlepszego górala, niezależnie do którego zawodnika od nas by trafiła. Mieliśmy wolną rękę. To, że tuż przed rozpoczęciem wyścigu, okazało się, że Paddy Bevin nie przystąpi do rywalizacji, było dla nas dużym ciosem. Zmieniła się też nasza taktyka, mamy więc wolną rękę w takich przypadkach jak np. walka o koszule. Oczywiście, naszymi głównymi zadaniami są wspieranie Simona Geschke w walce o dobre miejsce w generalce oraz Szymona Sajnoka w walce o etapy. Obaj na razie radzą sobie dobrze. Szymon to młody chłopak i ma olbrzymi potencjał.

Kiedy miała miejsce kraksa, na szczęście byłem trochę z tyłu, więc inni kolarze, którzy przewrócili się wcześniej, zamortyzowali mój upadek. Na szczęście – wszystko ze mną jest w porządku. Jutro chciałbym odpocząć od ucieczki. Chcemy skupić się na finiszu usytuowanym na Paracombe.”

Wyniki etapu: 

Santos Tour Down Under

Top 3: 1. Caleb Ewan (Lotto Soudal), 2. Daryl Impey (Mitchelton-SCOTT), 3. Nathan Haas (Cofidis)

CCC Team top 3: 11. Simon Geschke, 27. Łukasz Wiśniowski, 35. Josef Ćerný

Powiązane artykuły