View Article View Article

Pauwels w ucieczce na górskim etapie z metą na La Planche des Belles Filles

Ucieczka z Pauwelsem uformowała się stosunkowo wcześniej, kilka kilometrów po starcie i po 10 kilometrach różnica między nimi a peletonem wynosiła 1’45”. W dalszej części zmagań, na podjeździe pod col du Hundsruck drugiej kategorii, czołówka zanotowała największą przewagę dnia, blisko osiem minut. Przez długi czas utrzymywała się ona na tym poziomie, aż do kolejnego wzniesienia, Ballon d’Alsace. Za szczytem peleton zdecydowanie przyspieszył i zaczął zbliżać się do grupki Pauwelsa.   

Na przedostatnim podjeździe, Col Des Chevrères, na którym były fragmenty o nachyleniu 18 procent, Pauwels zaczął tracić kontakt z czołówką, a peleton zredukował straty do poniżej czterech minut.    

U podnóża La Planche Des Belles Filles (7 kilometrów długości, o średnim nachyleniu 8,7 procenta) jako pierwsza zameldowała się czteroosobowa czołówka, a kolarz CCC Team tracił tam do niej minutę. Pauwels został ostatecznie wchłonięty 2,5 kilometra przed szczytem i zajął 34. miejsce. Po zwycięstwo z ucieczki sięgnął Dylan Teuns (Bahrain Merida), a drugi był nowy lider wyścigu,  Guilio Ciccone (Trek Segafredo).

Wypowiedzi z linii mety:

Serge Pauwels:

“To był pierwszy z etapów, na który się nastawiałem, by być w ucieczce. Wierzyłem, że taka akcja może się udać. Zdołałem się załapać do prowadzącej grupki i po tym jak uzyskaliśmy większą przewagę wyglądało na to, że przyjedziemy przed goniącymi. Niestety, gdy czołówka się podzieliła na przedostatnim podjeździe nie byłem w stanie ruszyć za pierwszą czwórką. Staram się jednak z tego występu wyciągnąć pozytywy, takie jak to, że umiałem nawiązać walkę pomimo problemów z kolanem w ostatnich dniach. Na szczęście przed nami jeszcze wiele okazji podczas kolejnych dwóch tygodni.”

Informacje o wyścigu

Tour de France

6.etap Mulhouse > La Planche Des Belles Filles

Top 3: 1. Dylan Teuns (Bahrain Merida), 2. Guilo Ciccone (Trek Segafredo), 3. Xander Meurisse (Wanty Groupe Gobert).

CCC Team top 3: 34. Serge Pauwels, 66. Greg Van Avermaet, 115. Joey Rosskopf

Powiązane artykuły