View Article View Article

Owsian pokazuje siłę na drugim etapie Giro d’Italia

Owsian, dla którego jest to trzecie Giro d’Italia w karierze, zaatakował tuż po starcie w Bolonii, na drugim kilometrze i załapać się do ośmioosobowej ucieczki. Jej przewaga szybko rosła i po 20 kilometrach wynosiła cztery minuty i 40 sekund.

Pomimo dwóch kategoryzowanych podjazdów w końcówce 205-kilometrowych zmagań, spodziewano się, że etap ten zakończy się masowym sprintem. Ekipy mające w swoich składach szybkich kolarzy pilnowały zatem różnicy i nie pozwoliły atakującym na zbyt wiele.

Po wzniesieniu pod Montalbano polski kolarz był jednym z czterech, który utrzymał się na czele, a na San Boronto zapas prowadzących spadł poniżej minuty. Grupka z Owsianem jechała mocno, ale ostatecznie została skasowana siedem kilometrów przed metą. O wszystkim zadecydował masowy sprint, a wygrał go Pascal Ackermann (BORA – hansgrohe).

W złym momencie, gdy peleton był mocno rozpędzony, defekt miał Jakub Mareczko i stracił przez to kontakt z peletonem, ale wszyscy zawodnicy CCC Team bezpiecznie przyjechali na metę. Na najwyższej pozycji zameldował się Francisco Ventoso, przekraczając „kreskę” w pierwszej części grupy.

Wypowiedzi z linii mety:

Łukasz Owsian:

„Czułem się dobrze, choć na początku nie pedałowało się łatwo. Z każdym jednak kilometrem nogi były coraz lepsze. Na pierwszym podjeździe próbowałem utrzymać się z najlepszymi, ale na kolejnym spróbowałem ataku. Po tym przyspieszeniu zostało nas trzech, a później kolejny kolarz do nas dojechał. Naciskaliśmy mocno na pedały, ale ostatecznie to peleton był dzisiaj szybszy.”

„Taki był nasz plan, by być w odjeździe, gdyż nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć. Mogło być tak, że ekipa lidera Primoža Rogliča (Team Jumbo-Visma), nie będzie chciała brać na siebie odpowiedzialności kontrolowania wyścigu, by stracić koszulkę i zmusić inne drużyny do pogoni. Ucieczka mogłaby na tym skorzystać, ale niestety tak się dzisiaj nie stało.”

„Będziemy ustalać taktykę na każdy etap oddzielnie, ale na pewno chciałbym znowu spróbować swoich sił w odjeździe. Jutrzejszy etap bardziej odpowiada Mareczce i mamy nadzieję, że uda się wywalczyć dobry wynik.”

Gabriele Missaglia, Dyrektor Sportowy:

„Naszym planem było, by mieć kogoś w ucieczce. Zawodnicy zrealizowali tę strategię atakując od samego startu. Łukasz był wśród tych aktywnych i zdołał załapać się do ośmioosobowego odjazdu. To była dobra grupa, ale za nią wiele drużyn było bardzo zmotywowanych by ją dogonić i doprowadzić do masowego sprintu.”

„Niestety Mareczko miał defekt przed rozpoczęciem ostatniego podjazdu i trzeba było wymienić mu koło. Tempo było wtedy bardzo mocne i stracił pozycję. Wszyscy dojechali jednak na metę bezpiecznie i cieszę się z tego występu, szczególnie Łukasza. To jest wyjątkowy zawodnik, który zawsze daje z siebie 100 procent. Dziś to pokazał ponownie. Mam nadzieję, że podczas nadchodzących trzech tygodni będzie miał więcej okazji, by się zaprezentować.”

Informacje o wyścigu

Giro d’Italia

2.etap: Bologna > Fucecchio (205km)

Top 3: 1. Pascal Ackermann (BORA – hansgrohe) 2. Elia Viviani (Deceuninck – Quick-Step) 3. Caleb Ewan (Lotto – Soudal)

CCC Team Top 3: 29. Francisco Ventoso 54. Víctor de la Parte 64. Laurens ten Dam

Powiązane artykuły