View Article View Article

Mareczko po raz drugi w czołowej dziesiątce na etapie UAE Tour

Ataki rozpoczęły się zaraz po starcie i oderwać zdołała się piątka kolarzy. Wypracowali oni pięć minut przewagi, która została szybko zredukowana do 3’40” na 150 kilometrów przed końcem.

Boczny wiatr ponownie powodował trochę nerwowości w stawce, ale kolarze CCC Team utrzymywali dobre pozycje, by nie przegapić podziału grupy. Chronili w ten sposób interesów Jakuba Mareczki, który był liderem na sprint oraz Victora de la Parte, który plasuje się w czołówce klasyfikacji generalnej.

Po wjechaniu na szczyt jedynej tego dnia góry, 70 kilometrów przed metą, zapas uciekinierów wynosił dwie minuty i ostatecznie zostali oni schwytani 30 kilometrów dalej.

Peleton jechał od tego momentu cały czas razem, a gdy do sprintu pozostało dziesięć kilometrów, rozpoczęła się walka o pozycje. Tempo rosło, a ekipa CCC Team pilnowała, by Mareczko był we właściwym miejscu na niewielkim wzniesieniu, które wyrastało tuż przed metą i były obawy, że może przerzedzić grupę.

Tak się jednak nie stało i wszyscy najlepsi sprinterzy przystąpili do finałowej rozgrywki. Pomimo chaotycznej końcówki Mareczko cały czas jechał w towarzystwie Patricka Bevina. Gdy rozpoczął się finisz Włoch został nieco przyblokowany, ale i tak pokazał swoją moc, szybkość, jak również zdolności techniczne na rowerze, przebijając się przez gąszcz kolarzy.  Zajął ósme miejsce, a wygrał Elia Viviani (Deceuninck – Quick-Step).

Victor de la Parte bezpiecznie wjechał na kreskę i zachował swoją ósmą lokatę w generalce. Przed kolejnym górskim etapem, pod Jebel Jais, traci do lidera,  Primoža Rogliča (Team Jumbo-Visma) 1’12″.

Wypowiedzi z mety:

Jakub Mareczko:

Na początku etapu mogliśmy jechać spokojnie w peletonie. Dopiero gdy ucieczka została skasowana, wtedy dopiero zaczął się chaos i prawdziwa walka.

Nasza drużyna pracowała bardzo dobrze przez cały etap, szczególnie wtedy, gdy pojawiło się ryzyko bocznego wiatru. Koledzy pilnowali, bym zawsze jechał na czołowych pozycjach w stawce.

Końcówka była bardzo chaotyczna. Całą siódemką staraliśmy się wyjechać na czoło, ale przy tylu mocnych ekipach sprinterskich niezwykle trudno było utrzymać te pozycje. Gdy rozpoczął się finisz byłem w dobrym miejscu, ale nie w najlepszym. W pewnym momencie zostałem przyblokowany, ale dałem radę ominąć kolarza przede mną, by zakończyć etap z ósmym miejscem. Tak jak po drugim etapie, tak i teraz mogę być zadowolony z tego wyniku. Tym bardziej, jeśli popatrzy się z jakimi rywalami dzisiaj rywalizowałem. Cały czas jestem jednak zmotywowany do tego, by powalczyć o więcej.

Informacje o wyścigu

UAE Tour

5.etap: Sharjah – Flag Island > Khor Fakkan (181km)

Top 3: 1. Elia Viviani (Deceuninck – Quick-Step) 2. Fernando Gaviria (UAE-Team Emirates) 3. Marcel Kittel (Team Katusha – Alpecin) 

CCC Team Top 3: 8. Jakub Marezcko 17. Patrick Bevin 47. Victor De La Parte

Powiązane artykuły