View Article View Article

Tour Down Under – 1. etap: Mareczko trzeci w sprincie, Bevin najbardziej aktywnym

Bevin był jednym z czterech uciekinierów, którzy oderwali się na początku 129-kilometrowych zmagań i już po 10 kilometrach mieli cztery minuty przewagi.

Czołowa grupka, w której byli też Michael Storer (Team Sunweb), Artyom Zakharov (Astana Pro Team) i Jason Lea (UniSA-Australia), zgodnie ze sobą współpracowała i utrzymywała ok. trzyminutowy zapas w pierwszej części rywalizacji. Warunki atmosferyczne nie ułatwiały im zadania, gdyż tego dnia temperatura przekraczała 40 stopni.

 

 

Bevin wygrał pierwszą premię lotną, zgarniając trzy sekundy bonifikaty, a na kolejnej był drugi, co łącznie dało mu pięć zaoszczędzonych sekund w klasyfikacji generalnej.

Ekipy sprinterskie stosunkowo wcześnie zabrały się do pracy i zaczęły po kolei wchłaniać uciekinierów. Bevin postanowił nie nadwyrężać sił i poczekał na grupę, a ostatni doścignięci, Storer i Lea zostali skasowani na finałowych 40 kilometrach. Od tego momentu sytuacja w peletonie była pod kontrolą i nie miały miejsca żadne zdecydowane próby ucieczki. 10 kilometrów przed końcem pociągi sprinterskie rozpoczęły walkę o pozycje na czele stawki.

Mareczko był otoczony przez swoich kolegów z zespołu, Francisco Ventoso, Szymona Sajnoka i Łukasza Owsiana, którzy starali się utrzymać miejsca na czele stawki, na szerokim dojeździe do mety.

Na ostatnim zakręcie Mareczko był dobrze ustawiony, zdołał wskoczyć na koło Elia Vivianiego (Deceuninck-Quick Step) i finiszował tuż za nim, na trzecim miejscu. Zwycięzca etapowy, Viviani został pierwszy liderem generalki.

Bevin plasuje się na trzeciej pozycji, dzięki zdobyciu pięciu bonusowych sekund. Mareczko również jest wysoko, bo na piątym miejscu, z czterema sekundami bonifikaty za trzecią lokatę na mecie.

Kolejny, 2.etap wyścigu został zredukowany do 122 kilometrów i poprowadzi z Norwood do Angaston. Ponownie spodziewany jest masowy finisz.


 

Wypowiedzi z mety

Patrick Bevin:

“”Taki był nasz plan, by załapać się do odjazdu i walczyć o sekundy. Rozmawialiśmy o tym wczoraj i ustaliliśmy, że jeśli odjedzie grupka i będę miał możliwość do niej dołączyć, a potem powalczyć o bonifikaty, to czemu z tej okazji nie skorzystać. Wyścig ten jest często rozgrywany na sekundy, więc każda premia lotna ma znaczenie. Udało się ten plan zrealizować i przystąpimy teraz do kolejnych etapów z przewagą. Było dziś ciepło, ale nie czułem, by wpływało to negatywnie na moje samopoczucie na rowerze. Na podjazdach nie było źle, a dzięki temu, że jechałem w dobrze współpracującej ze sobą ucieczce, nie musiałem marnować energii na przyspieszanie i walkę o pozycję w grupie. Na początku jechaliśmy bardzo mocno, ale gdy uzyskaliśmy większy zapas mogliśmy uspokoić i wyrównać tempo.”

 

„Na pewno takie ataki są ryzykowne. Możesz zyskać dziś pięć sekund, a trzy dni później stracić dwie minuty. Takie jest jednak kolarstwo. Jesteśmy tu po to, by spróbować wygrać, a czekając tylko na Willungę raczej się to nie uda. Już od pierwszego kilometra zacząłem walczyć o każdą sekundę i będę musiał z takim nastawieniem przystąpić też do kolejny etapów. Byłem już w tym wyścigu w top 10 w klasyfikacji generalnej i miejsce w pierwszej „5”, by mnie satysfakcjonowało. W imprezie rangi World Tour jest to wynik bardzo trudny do osiągnięcia.”

Jakub Mareczko:

“Ostatnie 10 kilometrów było bardzo ciężkie, gdyż wszystkie ekipy chciały być na czele. Razem z Ventoso, Sajnokiem i Owsianem pilnowaliśmy siebie nawzajem, by jechać cały czas razem. Na ostatnim zakręcie, ok. kilometr przed metą, Ventoso był z przodu, a ja nieco spłynąłem. Znalazłem jednak „koło” Vivianiego, gdy ten mijał mnie lewą stroną. Musiałem wtedy trochę przyhamować, gdyż dwóch kolarzy mnie nieco przyblokowało i minąłem ich prawą stroną. Viviani utrzymał swoją prędkość do mety, a ja przyjechałem jako trzeci.”

 

“Czuję się dobrze, ale pogoda dała mi się dziś we znaki. Mam nadzieje, że w kolejnych dniach będzie odrobinę chłodniej. Dzisiejszy wynik dał mi wiarę, że jesteśmy w stanie wygrać etap. Nie będzie to łatwe, gdyż wiele drużyn chce jechać na czele walcząc o triumf etapowy lub o klasyfikację generalną, ale każdy dzień będzie dla nas kolejną okazją”

 


Informacje o wyścigu
Santos Tour Down Under
Etap 1 North Adelaide > Port Adelaide (129km)
Top 3: 1. Elia Viviani (Deceuninck-Quick Step), 2. Max Walscheid (Team Sunweb), 3. Jakub Mareczko (CCC Team).
CCC Team top 3: 3. Jakub Mareczko, 24. Patrick Bevin, 33. Szymon Sajnok

Powiązane artykuły