View Article View Article

Kolejny dzień Schära w ucieczce, Van Avermaet w pierwszej dziesiątce po sprincie 

Początek zmagań był bardzo szybki, a w rozwijaniu wysokich prędkości pomagał zjazd znajdujący się zaraz za startem. Tam formowała się ucieczka dnia. Wśród atakujących był m.in. Simon Geschke, ale jego akcja nie okazała się skuteczna. Chwilę później oderwała pięcioosobowa grupka i za nią ruszył Schär. Po krótkiej pogoni Szwajcar zdołał dołączyć do prowadzących i razem z pozostałymi uciekinierami budował przewagę nad peletonem. Ten nie pozwolił jednak czołówce na wiele i pilnował, by różnica nie wzrosła powyżej trzech minut. Stały za tym ekipy sprinterskie, które nie chciały odpuścić okazji do masowego sprintu. 

Przewaga grupy Schär zaczęła maleć przy wjeździe na finałowe 90 kilometrów, a 65 kilometrów przed metą tempo jeszcze bardziej wzrosło za sprawą bocznego wiatru i wąskich dróg. Van Avermaet jechał wtedy czujnie, w pierwszych rzędach peletonu, upewniając się, by nie przegapić ważnego momentu wyścigu, w którym stawka mogłaby pęknąć. 

Przy tak zdecydowanym przyspieszeniu przewaga ucieczki z kolarzem CCC Team spadła do 35 sekund, ale gdy rozpoczął się podjazd trzeciej kategorii Côte de La Malric, sytuacja nieco się uspokoiła i prowadząca szóstka znów miała blisko dwie minuty zapasu. 35 kilometrów przed metą grupa zasadnicza ponownie nacisnęła mocniej na pedały na wietrze i ta akcja wprowadziła znacznie więcej zamieszania. Stawka się podzieliła na kilka części i pierwsza wchłonęła ucieczkę z Schärem 25 kilometrów przed końcem. Z przodu wciąż jechał Van Avermaet, a że brakowało kilku faworytów generalki, tempo nie spadło aż do samej mety. 

O wszystkim zadecydował sprint z przerzedzonej, 30-osobowej grupy, a Belg walczył zażarcie na ostatnim kilometrze o pozycję. Ostatecznie zajął dziesiąte miejsce za zwycięzcą, Woutem van Aertem (Team Jumbo-Visma). 

We wtorek kolarze będą mogli się cieszyć pierwszym dniem przerwy w tegorocznym Tour de France. 

Wypowiedzi z linii mety:

Greg Van Avermaet:

“Wiedzieliśmy, że będzie wiało – najpierw z tyłu, a potem momentami z boku. Trzeba zatem było jechać cały czas z przodu na ostatnich 100 kilometrach i właśnie to starałem się robić. Nigdy nie wiadomo jak sytuacja się ułoży, szczególnie gdy jest tak nerwowo. Zdawałem sobie sprawę, że takie dni jak ten nadejdą i myślę, że sobie poradziłem na tyle dobrze na ile byłem w stanie. Na ostatnim kilometrze spadłem o kilka pozycji i jestem trochę zawiedziony moim sprintem. Na takim finiszu stać mnie na lepszy występ niż dziesiąte miejsce. W pewnym momencie musiałem zwolnić, gdyż Richeze (DQT) trochę mnie przyblokował. Gdybym ruszył wcześniej, razem z najszybszymi, to myślę, że zająłbym wyższą lokatę. W przeszłości wygrywałem już takie sprinty pod górę, więc jestem zawiedziony, że tak się etap zakończył.” 

„Miło będzie jutro nieco odpocząć. Nie da się ścigać dzień w dzień tak długo bez dnia przerwy, więc ważne jest, by złapać oddech i skupić się na drugim tygodniu. Jesteśmy zmotywowani, by dalej próbować i walczyć o zwycięstwo etapowe”

Michael Schär:

“Próbowaliśmy agresywnej jazdy, tak jak każdego dnia, by mieć kogoś w ucieczce. Wczoraj się nie udało i byliśmy tym faktem zawiedzeni. Dziś byłem w stanie zaatakować i przeskoczyć do czołowej piątki. Dobrze, że ta akcja się udała, choć kosztowała mnie sporo energii. Podobnie jak przy mojej ostatniej próbie, peleton nie pozwolił nam na uzyskanie większej przewagi, ale nigdy nie wiesz co się stanie. Gdy różnica wzrosła ponownie do dwóch minut, pojawiła się myśl, że może jednak mamy szansę i starałem się zmotywować towarzyszy z ucieczki. Jeśli jedziecie razem jako grupa, to wciąż jesteś w grze, by utrzymać się na czele, choć dzisiaj zostaliśmy doścignięci. Paddy i Alessandro bardzo mnie dzisiaj zmotywowali.”

Fabio Baldato, Dyrektor Sportowy:

“Jesteśmy zadowoleni, że jako drużyna jedziemy aktywnie, z przodu i atakujemy. Dzisiaj znowu Michi wykonał świetną robotę na etapie, odjeżdżając samotnie i przeskakując do czołowej piątki, która odskoczyła wcześniej. To był niesamowity ruch. Ostatecznie w głównych rolach byli sprinterzy oraz kolarze z czołówki generalki. Udało się utrzymać Grega na dobrej pozycji, by mógł walczyć w sprincie.”

„Największy zawód z pierwszych dni Touru to utrata Bevina i De Marchiego, a reszta ekipy wygląda dobrze. Dalej jesteśmy zmotywowani na drugą część wyścigu.”

Informacje o wyścigu

Tour de France

10.etap Saint-Flour > Albi (215km)

Top 3: 1. Wout Van Aert (Jumbo Visma), 2. Elia Viviani (Deceuninck-QuickStep), 3. Caleb Ewan (Lotto Soudal)

CCC Team top 3: 10. Greg Van Avermaet, 96. Michael Schär, 98. Joey Rosskopf

Powiązane artykuły