View Article View Article

Imponujący wynik De Marchiego w Amstel Gold Race

De Marchi był częścią niewielkiej grupki, która na końcowych kilometrach prowadziła pogoń za Julianem Alaphilippe (Deceuninck-QuickStep), Jacobem Fuglsangiem (Astana Pro Team) i Michałem Kwiatkowskim (Team Sky). Z niej wyłoniony został zwycięzca, którym został Mathieu van der Poel (Corendon-Circus).

Chaotyczny wyścig rozpoczął się spokojnie, od ataku 11-osobowej grupki, do której załapał się Michael Schär. Peleton pozwolił jej na uzyskanie ponad siedmiominutowej przewagi.

Ucieczka Schära jechała swobodnie do ostatnich 100 kilometrów, gdzie grupa zasadnicza przyspieszyła i zredukowała straty do sześciu minut. 50 kilometrów dalej różnica spadła do minuty, a De Marchi i Serge Pauwels pedałowali na czele peletonu, reagując na różne akcje i pomagając Gregowi Van Avermaetowi.

40 kilometrów przed metą na atak zdecydowali się van der Poela i Gorka Izagirre (Astana Pro Team), ale szybko został on zneutralizowany. Równocześnie także grupka Schära zakończyła przygodę na czele. 

Ruch Van der Poela był jednym z pierwszych w końcówce i chwilę później do przodu wyrwali się Alaphilippe i Fuglsang. Grupka pościgowa z Van Avermaetem i De Marchi traciła do nich 50 sekund.

Ostatni podjazd pod Cauberg podzielił stawkę, ale 16 kilometrów przed końcem, gdy kolarze przekraczali linię mety po raz pierwszy, De Marchi był dobrze ustawiony.

Wysoka temperatura, agresywne ściganie i 35 “bergów” mocno zmęczyło kolarzy. Gdy wydawało się, że przewaga Alaphilippe’a i Fuglsanga jest wystarczająca, by powalczyć o zwycięstwo, w okolicach flamme rouge dołączył do nich Kwiatkowski. Grupka De Marchiego była wtedy tuż za nimi i 300 metrów przed metą także włączyli się do walki o wygraną. 

De Marchi zaczął sprint z dalszej pozycji, ale dał z siebie wszystko i poprawił swoją najlepszą dotychczas, 34. pozycję, w Amstel Gold Race, wywalczoną w 2018 roku.

Wypowiedzi z linii mety:

Alessandro De Marchi:

“Gdyby ktoś przed startem mi powiedział, że będę siódmy, uznałbym to prawie za zwycięstwo. Cieszę się, bo liczyłem na dobry wynik. Jeśli ma się mocne nogi i jedzie się dobry wyścig, ale na koniec brakuje wysokiej lokaty, to jest zawód. Szczerze mówiąc, trasa tego wyścigu nie do końca mi odpowiada, więc rezultat ten jest dla mnie zaskoczeniem. Pod koniec przypominało to trochę ruletkę i muszę podziękować Gregowi, bo zwrócił się do mnie i powiedział, żebym spróbował. Mieliśmy atakować na zmianę, by zobaczyć do czego to doprowadzi. Bardzo ciężko było kontrolować rywalizację w tym momencie i cieszę się, że zdołałem skorzystać z tej okazji.”

“Nie spodziewałem się, że dojdziemy dwóch prowadzących. Wyścig “wybuchł” dosyć wcześnie i duet, który wyglądał bardzo mocno, uzyskał dosyć dużą przewagę. Współpraca w pogoni nie układała się najlepiej, ale pod koniec o wszystkim zadecydowało to, jakie kto ma nogi i komu ile energii pozostało. Myślę, że Alaphilippe i Fuglsang popełnili błąd oglądając się na siebie i stracili okazję, by wygrać. W innym wyścigu dojechaliby do mety, ale dzisiaj van der Poel pokazał, że nigdy nie można się poddawać. Wcześniej nie wyglądał zbyt mocno, ale potem spróbował poszukać swojej szansy.”

Greg Van Avermaet:

“To był dobry wyścig i każdy odpowiednio wywiązał się ze swoich obowiązków. Mieliśmy Mikiego w ucieczce, więc był na optymalnej pozycji, gdy było to istotne. W końcówce ja i Alessandro byliśmy z przodu. Zmagania zakończyły się dziwnie i myślałem, że Alaphilippe wygra, ale dobrze, że grupka Alessandro dojechała i walczyła o zwycięstwo. Cieszę się, że udało się wywalczyć lokatę w czołowej dziesiątce. Finiszowali tutaj zupełnie inni kolarze niż ci, którzy należeli do najlepszych w Roubaix i we Flandrii.  Przez długi czas byłem w stanie trzymać się w czołówce, z czego jestem zadowolony. Nie chcę dziś podejmować decyzji odnośnie startu w Liège-Bastogne-Liège. Przemyślę sprawę i jutro zdecydujemy, czy pojadę w niedzielę.”

Michael Schär:

“Walka o miejsce w ucieczce była dosyć zacięta. Na pierwszych 30 kilometrach dochodziło do wielu akcji i nasi zawodnicy wykonali wtedy sporo pracy. Byliśmy obecni praktycznie w każdej próbie. W pewnym momencie zauważyłem, że odjeżdża grupka bez nas, więc przyspieszyłem i ta akcja okazała się być tą skuteczną. Jeszcze rano nie planowałem jazdy w ucieczce, ale dobrze było być na czele. Na początku współpraca dobrze się układała, ale myślę, że mogło być pod tym względem jeszcze lepiej. Niektórzy nie byli w pełni zmotywowani, więc trzeba było mocno popracować.  Cieszę się, że tak zakończyłem część wiosennych klasyków. Nie uzyskaliśmy wielkich wyników, ale pokazaliśmy jako ekipa, że jesteśmy bardzo zgrani.”

Informacje o wyścigu

Amstel Gold Race

Maastricht > Berg en Terblijt (266km)

Top 3: 1. Mathieu van der Poel (Cordon Circus), 2. Simon Clarke (EF Pro Cycling), 3. Jacob Fuglsang (Astana Pro Team)

CCC Team Top 3: 7. Alessandro De Marchi 14. Greg Van Avermaet 54. Serge Pauwels

Powiązane artykuły