View Article View Article

Greg Van Avermaet drugi na ostatnim etapie Binck Bank Tour

178,1-kilometrowy etap rozgrywany był w wymagającym terenie, z pagórkowatą rundą w drugiej części zmagań, o długości 25,6 kilometra. Była ona pokonywana trzykrotnie i trzykrotnie kolarze musieli się wspinać na legendarne, flamandzkie wzniesienie Muur van Geraardsbergen. Łącznie w programie było aż 18 podjazdów.

Na bardziej płaskim, pierwszym fragmencie rywalizacji tempo było bardzo wysokie i dopiero po 80 kilometrach od peletonu oderwała się większa, ośmioosobowa grupka. Znalazł się w niej Gijs Van Hoecke, a później do czołówki dołączyło siedmiu kolejnych śmiałków. Wypracowali oni blisko minutę przewagi nad rozpędzonym peletonem, w którym uważnie jechali pozostali kolarze CCC Team, ochraniając Van Avermaeta.

Na drugim podjeździe pod Muur ucieczka zaczęła się rozsypywać i Van Hoecke nie był w stanie utrzymać tempa liderów. Stracił z nimi kontakt i wrócił do przerzedzonej grupy zasadniczej, w której był Van Avermaet oraz Łukasz Wiśniowski. Polski kolarz jechał aktywnie, odpowiadając na ruchy rywali, wspierając w ten sposób swojego kapitana i umożliwiając mu atak 20 kilometrów przed metą. Mistrz olimpijski oderwał się razem z Laurensem De Plusem (Team Jumbo-Visma) i Oliverem Naesenem (AG2R La Mondiale). W pewnym momencie mieli oni 45 sekund zapasu nad goniącymi i było to wystarczająco, by walczyć o zwycięstwo.

Van Avermaet rozpoczął sprint w Geraardsbergen jako pierwszy, z drugiego miejsca, zza nadającego tempo De Plusa, ale tuż przed kreską zza pleców Belga wyskoczył Naesen i to on sięgnął po zwycięstwo. Van Avermaet zajął drugie miejsce, powtarzając swój rezultat sprzed roku, i dzięki temu awansował na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej, tracąc do triumfatora, De Plusa 37 sekund. Do podium zabrakło mu tylko sekundy.

Wypowiedzi z lini mety:

Greg Van Avermaet:

“Myślę, że to było idealne wyście, by zaatakować w ten sposób i cieszę się, że znalazłem się w tej grupce. Uważam, że to była bardzo dobra akcja, by powalczyć o zwycięstwo etapowe i awans w generalce. Szkoda tylko, że nie udało się jej w pełni wykończyć i minimalnie uciekł zarówno triumf na etapie, jak i podium w ogólnym zestawieniu. Czułem się naprawdę mocny i myślałem, że stać mnie na wygraną. Być może ruszyłem w sprincie trochę za wcześnie, ale łatwo się mówi po wszystkim. Jestem zadowolony z tego, jakie miałem nogi i jak wszystko się ułożyło. Zawsze jest zawód, gdy kończy się na drugim miejscu, szczególnie dziś, gdyż od kilku miesięcy staram się sięgnąć po zwycięstwo. Nie jest miło przegrać, ale forma była dobra i cieszę się, że byłem w stanie jechać z najlepszymi.”

„Jestem zadowolony, że w tej części sezonu dyspozycja nadal jest wysoka. Wiele zależy od tego, w jakiej kondyncji ukończy się Tour de France. Byłem drugi w San Sebastian, drugi dzisiaj i czwarty w generalce, co świadczy o tym, że forma jest dobra. Oczywiście, zwycięstwo jest najważniejsze, ale jeśli ono nie przychodzi to trzeba budować swoją pewność siebie w oparciu o inne lokaty w czołówce.”

Informacje o wyścigu
Binck Bank Tour
7.etap: Sint-Pieters-Leeuw > Geraardsbergen (177.9k)
Top 3: 1. Oliver Naesen (AG2R La Mondiale) 2. Greg Van Avermaet (CCC Team) 3. Laurens De Plus (Team Jumbo – Visma)
CCC Team Top 3: 2. Greg Van Avermaet 42. Guillaume Van Keirsbulck 45. Michael Schär
Top 3 w Klasyfikacji Generalnej: 1. Laurens De Plus (Team Jumbo – Visma) 2. Oliver Naesen (AG2R La Mondiale) 3. Tim Wellens (Lotto – Soudal)
CCC Team Top 3 w Klasyfikacji Generalnej: 4. Greg Van Avermaet 51. Michael Schär 62. Łukasz Wiśniowski

Powiązane artykuły