View Article View Article

Giro d’Italia – 3.etap: Mareczko szósty po sprincie

Po wczorajszym defekcie przed ostatnim podjazdem, tym razem Mareczko mógł zaprezentować swoją szybkość na końcowych kilometrach i zmierzyć się z czołowymi sprinterami świata. Test ten wypadł pozytywnie i pomimo kraksy w końcówce, która wstrzymała większość ekipy CCC Team, Włoch o polskich korzeniach był w grze o podium etapowe. 

Trzeci, 219-kilometrowy etap miał stosunkowo spokojny przebieg. Zaraz po starcie oderwał się samotny kolarz i oczywistym było, że nawet blisko siedmiominutowa przewaga nie daje mu szans na dojechanie do mety. Peleton, a w nim cała grupa CCC Team, jechał spokojnie aż do 85. kilometra przed metą. Wtedy to pojawiło się ryzyko mocniejszego bocznego wiatru i kilka ekip postanowiło przesunąć się na czoło, nadając wysokie tempo. Zawodnicy CCC Team cały czas jechali na bezpiecznych pozycjach, a przewaga uciekiniera szybko stopniała i po dziesięciu kilometrach z trzech minut nie zostało mu nic. Wyścig rozpoczął się od początku. 

W związku z tak wczesnym złapaniem ucieczki, nikt nie wiedział czego się spodziewać i z tego powodu czuć było nerwowość. Dochodziło do kilku prób rozerwania stawki, ale żadna z nich nie była skuteczna. Mareczko, główny sprinter zespołu, był dobrze chroniony przez swoich kolegów z ekipy i cały czas utrzymywał on dobrą pozycję. 

Był on również w dobrym miejscu pięć kilometrów przed metą, gdy doszło do kraksy i grupa się podzieliła. Zdołał on uniknąć zamieszania i finiszował z najlepszymi. Po zażartej walce o pozycję i rozpoczęciu sprintu w odpowiednim momencie zajął on wysokie, szóste miejsce. Wygrał Fernando Gaviria (UAE-Team Emirates.

Z tym samym czasem co zwycięzca, na kresce zameldował się Victor de la PArte, co pozwoliło mu awansować na dziesiąte miejsce w generalce. Hiszpan traci 45 sekund do lidera, Primoža Rogliča (Team Jumbo – Visma).

Wypowiedzi z linii mety:

Jakub Mareczko

„Jestem zadowolony z dzisiejszego wyniku i tego jak drużyna pojechała. Kraksa nieco skomplikowała naszą sytuację w końcówce, gdyż większość naszych zawodników zostało przez nią z tyłu. Pokazaliśmy, że stać nas na wiele w nadchodzących dniach. Mamy przed sobą jeszcze kilka okazji i zobaczymy jak wszystko się ułoży.”

„Bardzo się cieszę ze wsparcia jakie dziś otrzymałem. Fran był ze mną przez większość dnia, ale nie tylko on mi pomagał. Josef, Łukasz, Kamil i Laurens również mnie wspierali w kluczowych momentach rywalizacji i mam nadzieję, że na kolejnych etapach będę mógł im się odwdzięczyć dobrym wynikiem”.

Gabriele Missaglia, Dyrektor Sportowy:

„Ten etap był nietypowy, gdyż wiało w plecy praktycznie od startu. Oczywiście nie jest to złe, ale przez to na prawie każdym zakręcie ekipy walczyły o pozycje. Ostatecznie wszystko zakończyło się masowym sprintem, a nasi zawodnicy dobrze ze sobą współpracowali. Niestety, gdy wydarzyła się kraksa, byliśmy nieco z tyłu i tylko Mareczko oraz Vi­ctor de la Parte nie byli wstrzymani.”

„Mareczko był dzisiaj mocny, ale na finiszowych metrach potrzebował jednego zawodnika, który mógłby mu pomóc wywalczyć lepszy wynik. Dla Jakuba to dobry rezultat, ponieważ pokazuje, że jest w dobrej formie i stać go na walkę o czołowe miejsca.”

Informacje o wyścigu:

Giro d’Italia 

3.etap: Vinci > Orbetello (219km) 

Top 3: 1. Fernando Gaviria (UAE-Team Emirates) 2. Arnaud Démare (Groupama-FDJ) 3. Pascal Ackermann (BORA – hansgrohe)

CCC Team Top 3: 6. Jakub Mareczko 53. Víctor de la Parte 82. Łukasz Owsian

Powiązane artykuły