View Article View Article

Giro d’Italia – 12.etap: Walka Černý’ego w ucieczce

Po intensywnej walce na początkowych 20 kilometrach, oderwała się duża grupa kolarzy. Był w niej m.in. mistrz Czech w wyścigu ze startu wspólnego i współnie z innymi uciekającymi uzyskał ponad 15-minutową przewagę.

Na początku głównego podjazdu dnia, Montoso pierwszej kategorii, od prowadzącej grupki oderwała się dwójka, a Černý jechał w grupie pościgowej, 30 sekund za nią. Tymczasem w peletonie ekipa CCC Team pilnowała dobrych pozycji, chroniąc Amaro Antunesa i Víctora de la Parte.

Na 8,8-kilometrowym wzniesieniu o średnim nachyleniu 9,5 procenta, stawka się bardzo podzieliła – zarówno na czele, jak i w grupie zasadniczej. Ta rozerwała się za sprawą licznych ataków w wykonaniu faworytów klasyfikacji generalnej. Po szybkim zjeździe ze szczytu, z przodu uformowała się ośmioosobowa grupka, z późniejszym triumfatorem, Cesare Benedettim (BORA – hansgrohe). Natomiast Černý prowadził zdecydowaną pogoń i ostatecznie zameldował się na mecie 2’42” za zwycięzcą, finiszując na 11.miejscu (z 25-osobowej ucieczki).

Po przetasowaniach w generalce, Valerio Conti przekazał różową koszulkę  swojemu koledze z UAE-Team Emirates, Janowi Polancowi. Antunes i de la Parte, którzy dobrze ze sobą współpracowali w górzystym terenie, przyjechali na „kreskę” w grupie dotychczasowego lidera i aktualnie plasują się odpowiednio na 14. i 27.miejscu.

Pomimo faktu, że wczorajszy etap był ostatnią okazją dla sprinterów, Jakub Mareczko podjął wyzwanie w górach. Niestety, gdy droga zaczęła się piąć stromo do góry Włoch stracił kontakt z peletonem i nie zmieścił się w limicie czasu.

Wypowiedzi z linii mety:

Josef Černý:

„Szczerze mówiąc załapać się do ucieczki nie było aż tak trudno, gdyż grupa oderwała się wcześniej niż się spodziewałem. Na początku ja i Owsian próbowaliśmy odjazdów, ale ostatecznie to mi szczęście dopisało.”

„Niektóre ekipy miały dwóch kolarzy z przodu, więc musiałem sobie radzić sam, mając w głowie, że czeka nas naprawdę wymagające wzniesienie. Starałem się oszczędzać siły, by zużyć ich mniej niż inni uciekinierzy. Na podjeździe wierzyłem, że może uda mi się wrócić do czołówki, ale okazało się to niemożliwe.”

„To jest moje pierwsze Giro d’Italia i mój pierwszy Wielki Tour, więc bardzo się cieszę z mojej formy i dzisiejszego występu. Mam nadzieję, że znowu będę miał okazję się pokazać w ucieczce w kolejnych dniach.”

Informacje o wyścigu

Giro d’Italia

12. etap: Cueno > Pinerolo (158km)

Top 3: 1. Cesare Benedetti (BORA – hansgrohe) 2. Damiano Caruso (Bahrain Merida Pro Cycling Team) 3. Eddie Dunbar (Team INEOS)

CCC Team Top 3: 11. Josef Černý 49. Amaro Antunes 55. Víctor de la Parte

Powiązane artykuły