View Article View Article

Dwars door Vlaanderen: Koch w ucieczce

183-kilometrowy wyścig rozpoczął się od bardzo wysokiego tempa, a wszystkie początkowe akcje były kasowane. Formowanie ucieczki trwało ponad godzinę, a gdy w końcu grupka odjechała, w okolicach 65.kilometra, znalazł się w niej Jonas Koch oraz siedmiu innych kolarzy. Czołówka dotarła do Nieuwe Kwaremont z przewagą w wysokości dwóch i pół minuty.

Około 75 kilometrów przed metą doszło do nietypowej sytuacji, gdyż wyścig został na chwilę zneutralizowany, by mogła przejechać karetka pogotowia.  Grupa Kocha musiała poczekać na peleton i potem wszyscy razem czekali na decyzję komisarza UCI i dyrektora imprezy.

W końcu pozwolono Kochowi i pozostałym uciekinierom wystartować, dwie minuty przed grupą zasadniczą. Niedługo później van der Poel zdecydował się na kontratak na Knokteberg, przez który stawka się podzieliła, a Nathan Van Hooydonck był pierwszym z kolarzy CCC Team, który zameldował się na szczycie wzniesienia.

Akcja van der Poela sprawiła, że zorganizowała się grupka pościgowa, a z przodu, swój ruch wykonał Nelson Oliveira (Movistar Team). Koch próbował do niego dołączyć, ale został doścignięty przez van der Poela i pozostałych atakujących, na ostatnich 40 kilometrach. Siedem kilometrów dalej Niemiec wrócił do peletonu, w którym jechali Van Hooydonck i Gijs Van Hoecke. 

Pięcioosobowa czołówka wjechała na finałowe 20 kilometrów z zapasem 30 sekund i wtedy też przeskoczyć spróbował Van Hooydonck. Belg miał na kole Arnaud Demare (Groupama-FDJ) i w dwójkę chcieli dołączyć do liderów, ale ostatecznie zostali wchłonięci.

Ucieczka powiększyła swoją przewagę do minuty i pomimo zażartej pogoni za nimi, zdołała dojechać do mety. Najszybszy na kresce okazał się van der Poel. 

Van Hoecke był pierwszym zawodnikiem CCC Team na „kresce”, przyjeżdżając 24 sekundy za zwycięzcą.  

Wypowiedzi z mety:

Jonas Koch:

“Pierwsza godzina była bardzo szybka, ale wszyscy dobrze współpracowaliśmy. Każdy próbował załapać się do ucieczki i ostatecznie mi się ta sztuka udała. Próbowałem wiele razy i trzeba było mieć dzisiaj sporo szczęścia, by się oderwać. Współpraca dobrze się układała, trochę wiało, ale każdy wychodził na zmiany. To był dziwny moment, gdy zostaliśmy zatrzymani. Myśleliśmy, że chwilę poczekamy i nas puszczą. Potem jednak doszedł nas peleton, który chciał jechać dalej i zrobiło się nerwowo. Wylądowałem w środku grupy i nie wiedziałem co się dzieje. Na szczęście sędziowie jeszcze raz wszystkich wstrzymali i pozwolili naszej ucieczce pojechać znowu. Od tego momentu dalej zgodnie współpracowaliśmy i przewaga nawet trochę wzrosła, do 2’40”.  

„Czułem się dzisiaj nieźle. Miałem dobre nogi, ale na ostatnim podjeździe, gdy van der Poel zaatakował z kilkoma innymi zawodnikami, tej mocy już zabrakło. By do nich dołączyć musiałbym mocno przyspieszyć, a nie miałem już za bardzo z czego. Trochę szkoda, bo ostatecznie jeden kolarz z naszej grupki zdołał utrzymać się z przodu do samej mety, ale ten występ i tak optymistycznie nastawia mnie przed kolejnymi startami.”

Informacje o wyścigu

Dwars door Vlaanderen 

Roeselare > Waregem (183km)

Top 3: 1. Mathieu Van der Poel (Corendon-Circus), 2. Anthony Turgis (Direct-Energie), 3. Bob Jungels (Deceuninck-QuickStep).

CCC Team top 3: 34. Gijs Van Hoecke, 39. Nathan Van Hooydonck, 72. Jonas Koch

Powiązane artykuły