View Article View Article

Černý zdobywa kolejne sekundy bonifikaty dla CCC Team w Binck Bank Tour

Po raz kolejny ekipa CCC Team nastawiała się na jazdę w ucieczce i podobnie jak dzień wcześniej, plan ten udało się zrealizować.  Od stawki oderwał się Černý, który zaatakował z piątką innych kolarzy. Peleton nie był jednak skłonny do tego, by pozwolić im na uzyskanie większej przewagi i największa różnica dnia wynosiła ok. trzy minuty.

Uciekinierzy naciskali mocno na pedały, a w grupie zasadniczej tempo też nie było ospałe, gdyż zawodnicy przejeżdżali przez otwarte tereny, gdzie istniało ryzyko bocznego wiatru. Przy wjeździe na finałowe, 16,3-kilometrowe okrążenie grupka Černý’ego wciąż była na czele i goniący musieli się dobrze zorganizować, by akcję skasować.

Po tym jak na pierwszym etapie Łukasz Wiśniowski wywalczył bonikfikaty, także drugiego dnia wyścigu Černý zdobył cenne sekundy na Złotym Kilometrze, który został rozegrany przed ostatnią rundą. Czech zasilił swoje konto o siedem sekund, a ucieczka została wchłonięta pięć kilometrów przed metą.

Po raz drugi z rzędu o wszystkim zadecydował masowy sprint, który znowu padł łupem Sama Bennetta (BORA – hansgrohe). Pierwszym na mecie kolarzem CCC Team był Jakub Mareczko, a zaraz za nim kreskę przeciął Greg Van Avermaet.

Černý ukończył etap w peletonie i plasuje się teraz na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, zaraz za Wiśniowskim, który zajmuje drugą pozycję.

Wypowiedzi z linii mety:

Josef Černý: 

„Plan był taki, byśmy mieli kogoś w ucieczce i dzięki temu, że udało mi się do niej załapać inni zawodnicy z naszej drużyny mogli spokojnie jechać w peletonie, oszczędzać energię i podążać za groźnymi akcjami na wietrznych odcinkach. W pierwszych dwóch dniach wykonaliśmy dobrą robotę, chroniąc naszego lidera.”

„Gdy ucieczka się uformowała, współpraca w niej była dobra i fajnie było być jej częścią. Doskwierał nam trochę wiatr, ale w szóstkę na czele jechało się sprawnie i przez to tak długo utrzymywaliśmy się przed peletonem. Planowaliśmy atak na Złotym Kilometrze, by zdobyć cenne sekundy. Na początku jechałem na kole, gdy przejeżdżaliśmy przez pierwszy punkt, a potem walczyłem o zwycięstwa w drugim i trzecim sprincie, zdobywając siedem sekund.”

Greg Van Avermaet:

„Ponownie mogę być zadowolony z tego, jak etap się dla mnie ułożył. Na pierwszych trzech, płaskich odcinkach nie mam za bardzo okazji, by powalczyć o dobry wynik, więc jechaliśmy na Mareczko. Ważne było również to, by mieć kogoś w odjeździe, by zdobyć sekundy bonikfikaty. Dla mnie to istotne, gdyż mogę spokojnie czekać do czwartkowego etapu, gdy wyścig zrobi się cięższy. Mam nadzieję, że nogi będę wtedy mocne i będę w stanie uzyskać dobry rezultat.”

Informacje o wyścigu

Binck Bank Tour

2.etap: Blankenberge > Ardooie (169.1km)

Top 3: 1. Sam Bennett (BORA – hansgrohe) 2. Jasper Philipsen (UAE-Team Emirates) 3. Dylan Groenewegen (Team Jumbo-Visma)

CCC Team Top 3: 19. Jakub Mareczko 20. Greg Van Avermaet 44. Łukasz Wiśniowski

Powiązane artykuły