View Article View Article

Cadel Road Race: Sprint z grupy kończy australijskie otwarcie sezonu dla CCC Team

27 stycznia 2019, Geelong (AUS)

Australijskie otwarcie sezonu CCC Team dobiegło końca. W ostatnim wyścigu na antypodach, Cadel Evans Great Ocean Road Race, Joey Rosskopf wjechał na metę w pierwszej grupie, a z niej najszybszy był Elia Viviani (Deceuninck-Quick Step).

Tego dnia peleton pozwolił oderwać się trzyosobowej ucieczce (Laurens De Vreese – Astana Pro Team, Nathan Elliot i Carter Turnbull – Aus KordaMentha). Uformowała się ona tuż po starcie i gdy jej przewaga wzrosła do czterech minut, drużyny zaczęły organizować pogoń.

Za strefą bufetu, zlokalizowanego w okolicach półmetka, różnica stopniała do trzech minut, a na pierwszym podjeździe pod Challambra Crescent o kolejne 30 sekund.

Dwa okrążenia przed metą, Nic Dlamini (Team Dimension Data) i Davide Ballerini (Astana Pro Team) odskoczyli od stawki w pogoni za liderami, którzy w tamtym momencie mieli już tylko dwie minuty zapasu.

Jadąca za nimi grupa zasadnicza skurczyła się po pokonaniu kilku krótkich, ale stromych wzniesień, na których dochodziło do licznych ataków w wykonaniu górali, chcących uniknąć masowego finiszu.

Na czele wyścigu, na przyspieszenie zdecydował się De Vreese, a chwilę później dołączył do niego Ballerini. Włoch zostawił potem z tyłu swojego kolegę z zespołu i przy wjeździe na finałową rundę miał minutę przewagi.

Ballerini został złapany na ostatnim podjeździe Challambra i pomimo serii ataków peleton połączył się na zjeździe prowadzącym do mety w Geelong.

O wszystkim zadecydował sprint z grupy. Jakub Mareczko, który stracił kontakt z najlepszymi na przedostatnim okrążeniu, nie brał w nim udziału, podobnie jak Szymon Sajnok, który u podnóża góry, dwie pętle przed końcem, musiał wymienić koło. Opcje CCC Team na rozegranie końcówki były zatem ograniczone.

Zanim doszło do decydującego finiszu, 30-osobowa grupa, w której był Rosskopf, skasowała kilka akcji. Ostatecznie Viviani sięgnął po zwycięstwo, pokonując Caleba Ewana (Lotto Soudal) i Daryla Impey’a (Mitchelton-SCOTT).

Wypowiedzi z mety

Joey Rosskopf:

“Bardzo spodobała mi się tutejsza trasa. Myślę, że te krótkie, strome wzniesienia odpowiadały mojej charakterystyce. Pokonywaliśmy je stosunkowo spokojnie aż do ostatniego okrążenia, a typowi górale raczej się oszczędzali we wcześniejszej fazie rywalizacji, przez co wszyscy mieli więcej sił na końcówkę. To była ciekawa pętla i fajnie było finiszować nad oceanem, w takich warunkach.”

“Starałem się odpowiednio zbilansować wysiłek, tak by zaoszczędzić jak najwięcej energii, ale pokonać podjazd w pierwszej grupie. Zameldowałem się zatem na szczycie z tyłu najmocniejszej stawki. Na górze trochę wiało z boku, więc prowadzące ekipy nadały tam mocniejsze tempo. Powstała mała przerwa i musiałem gonić. Ciężko było ustawić się na dobrej pozycji do sprintu. Gdybym od początku jechał z przodu to mógłbym spróbować solowej akcji pod koniec, ale gdy do mety zostały już tylko dwa kilometry, wiedziałem, że pozostaje tylko walka w sprincie. Niestety nie mam zbyt dużego doświadczenia w takich finiszach. Było kilku światowej klasy sprinterów, ale grupa była stosunkowo niewielka i było dosyć dużo miejsca. Zdecydowanie mogłem lepiej to rozegrać, ale trzeba na to większego doświadczenia. Była to zatem dla mnie cenna lekcja.”

Jackson Stewart, Dyrektor Sportowy:

“Trudno tu przewidzieć, czy wyścig zakończy się pojedynkiem uciekinierów, czy sprinterów. W tym roku na starcie stanęło wielu szybkich kolarzy, więc założyliśmy, że zwycięzcę wyłoni sprint z grupy. Liczyliśmy, że Jakub Mareczko wmiesza się do walki, ale ostatnie okrążenie było dla niego bardzo ciężkie. Musieliśmy się przeorganizować po tym, jak stawka się podzieliła na końcowych okrążeniach. Mieliśmy Joey’a Rosskopfa z przodu, ale nie jest on znany ze swojego sprintu. Spróbował finiszu i była to wartościowa próba, bo wiele można się dzięki niej nauczyć.”

“Pomimo tego, że kryterium w Melbourne nie poszło po naszej myśli i dziś też liczyliśmy na nieco więcej, początek sezonu w Australii przerósł nasze oczekiwania. Wygranie etapu i prowadzenie w generalce w wyścigu WorldTour, Santos Tour Down Under, było świetnym wynikiem. Nie możemy o tym zapomnieć.”

Informacje o wyścigu:

Cadel Evans Great Ocean Road Race

Geelong > Geelong (163km)

Top 3: 1. Elia Viviani (Deceuninck-Quick Step), 2. Caleb Ewan (Lotto Soudal), 3. Daryl Impey (Mitchelton-SCOTT).

CCC Team top 3: 24. Joey Rosskopf, 47. Łukasz Owsian, 48. Szymon Sajnok.

 

Zdjęcia autorstwa: Cor Vos.

Powiązane artykuły