View Article View Article

Binck Bank Tour – 1.etap: Wiśniowski pokazuje siłę w pierwszym dnia zmagań

Polski kolarz był jednym z czterech, który oderwali się od peletonu na początku rywalizacji. Uzyskali oni ok. trzyminutową przewagę po 50 kilometrach i później była ona kontrolowana przez ekipy sprinterskie.

Zagrożenie bocznym wiatrem, połączone z deszczem i wzrastającym tempem w grupie zasadniczym sprawiły, że 60 kilometrów przed końcem stawka się podzieliła. Chwilę później wszystko się zjechało, ale kolarze CCC Team cały czas jechali uważnie z przodu, pilnując odpowiednich pozycji.

Pomimo przyspieszającego peletonu, ucieczka z Wiśniowskim trzymała się mocno, a pod koniec zawodnik CCC Team zdecydował się na atak, zdobywając osiem sekund bonifikaty na Złotym Kilometrze.

Starania Wiśniowskiego sprawiły, że drużyny goniące musiały jeszcze mocniej nacisnąć na pedały i ostatecznie ucieczka została wchłonięta trzy kilometry przed końcem. Po zwycięstwo etapowe w deszczu i na śliskich drogach sięgnął Sam Bennett (BORA-hansgrohe), a Jakub Mareczko był pierwszym zawodnikiem CCC Team, który przeciął kreskę.

Wiśniowski wjechał na metę z tym samym czasem co zwycięzca, zapewniając sobie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej po pierwszym etapie. Przed kolejnym prognozowanym pojedynkiem sprinterskim, do lidera Bennetta, traci tylko dwie sekundy.

Wypowiedzi z linii mety:

Łukasz Wiśniowski:

“Planowaliśmy obecność kogoś z ekipy w ucieczce i nie potrzeba było zbyt wielu prób, by się oderwać. Współpracowaliśmy zgodnie przez cały etap i dzięki temu byliśmy w stanie utrzymać się na czele tak długo.”

“Sam wyścig nie był wyjątkowo trudny, gdyż było zupełnie płasko, z kilkoma odcinkami brukowymu. Jedynie pogoda utrudniała jazdę. Miło było jechać z przodu, gdyż było tam zdecydowanie mniej nerwowo. Czułem się dobrze, więc chciałem czegoś spróbować w końcówce oraz na Złotym Kilometrze, gdzie wywalczyłem sekundy bonifikaty. Różnice w generalce tego wyścigu zawsze są minimalne, więc dobrze było dla ekipy, że udało się zdobyć te sekundy. Na koniec, mogą one okazać się niezwykle ważne.”

Greg Van Avermaet:

“To był dosyć trudny i nerwowy etap, szczególnie wtedy, gdy zaczęło wiać i padać. Myślę, że obecność Wiśniowskiego w ucieczce była dla nas dobra i wykonał on świetną robotę zbierając sekundy bonifikaty. W sprincie staraliśmy się wypracować pozycję dla Mareczko, ale w takich końcówkach nie jest to łatwe. Najważniejsze, że wszyscy dojechali bezpiecznie na metę i możemy ze spokojem przygotować się do kolejnych etapów.”

“Bardzo ważne było to, by być na czele peletonu na odcinkach brukowych i właśnie tak jechaliśmy. Nie całkiem z przodu, ale w takim miejscu, że jeśli coś by się stało, to miałbym pewność, że zdołam się załapać do pierwszej grupy. Jeśli mniejsza grupa dojechałaby do mety to wtedy wyścig wyglądałby zupełnie inaczej.”

Informacje o wyścigu

Binck Bank Tour

1.etap: Beveren > Hulst (167.2km)

Top 3: 1. Sam Bennett (BORA – hansgrohe) 2. Edward Theuns (Trek – Segafredo) 3. Mike Teunissen (Team Jumbo – Visma)

CCC Team Top 3: 23. Jakub Mareczko 32. Greg Van Avermaet 47. Łukasz Wiśniowski

Powiązane artykuły