View Article View Article

Bernas ósmy w Ronde van Drenthe

Od pierwszego kilometra tempo w grupie zasadniczej było bardzo mocne i stawka co chwilę pękała. Zawodnicy CCC Team jechali jednak bardzo czujnie i zawsze mieli swoich przedstawicieli w czołówce. Po 60 kilometrach w końcu uformowała się ośmioosobowa ucieczka, która wypracowała prawie dwie minuty przewagi. Był w niej Josef Cerny, więc dzięki temu drużyna CCC Team miała wszystko pod kontrolą. Ucieczka ta została skasowana daleko przed metą, ale gotowi do ataku byli kolejni zawodnicy w pomarańczowych strojach.

Co prawda większość trasy była płaska, ale kolarze czterokrotnie wspinali się na VAM, krótkie, ale strome wzniesienie. Do tego jazdę utrudniało blisko 30 kilometrów odcinków brukowych, a także kapryśna pogoda i boczny wiatr, który wzmagał się na otwartych szosach.

W takich warunkach peleton musiał pęknąć i gdy do mety pozostawało 65 kilometrów, na czele wyłoniła się 15-osobowa czołówka. W niej znaleźli się Paweł Bernas i Łukasz Owsian. Czołówka zgodnie współpracowała i peleton nie był w stanie jej doścignąć.

Owsian, który mocno pracował na rzecz kolegi z ekipy stracił kontakt z prowadzącymi 18 kilometrów przed końcem. Niedługo później doszło do decydującej akcji, gdy oderwali się Pim Ligthart (Direct Energie) i Robbert de Greef (Alecto Cycling Team). Bernas włożył mnóstwo sił w pogoń, ale ostatecznie jego grupka uznała wyższość duetu i pozostała tylko walka o ostatnie miejsce na podium.

Wygrał Ligthart, a kolarz CCC Team przyjechał na ósmym miejscu.

Wypowiedź z mety:

Paweł Bernas:

Wiedzieliśmy, że wyścig będzie otwarty i że musimy jechać cały czas czujnie. Spodziewaliśmy się też, że 60-70 kilometrów przed metą będzie selektywny odcinek z podjazdem, gdzie ważne było to, byśmy mieli kilka opcji i mieli kilku przedstawicieli w czołówce. Po selekcji zostałem z Łukaszem Owsianem z przodu, ale wcześniej wszyscy jechali bardzo uważnie. Między innymi Josef Cerny, który załapał się do ucieczki i dzięki temu wszystko kontrolowaliśmy.

Myślę ze zostawiliśmy dzisiaj wszystko na drodze. Warunki były bardzo wymagające – od słońca, przez grad, deszcz, po wiatr – było wszystko. Do tego kostka, błoto i szuter. Było ciężko.

Jest trochę niedosytu, bo pierwsza trójka była w zasięgu, ale wyścig się rozegrał tak jak się rozegrał. Zabrakło trochę szczęścia, może trochę „błysku”, ale możemy być zadowoleni z naszego występu oraz dyspozycji i z optymizmem możemy patrzeć na kolejne starty.

Informacje o wyścigu

Ronde van Drenthe

Zuidwolde › Hoogeveen, 217,6km

Top 3: 1. Pim Ligthart (Direct Energie) 2. Robbert de Greef (Alecto Cycling Team) 3. Nicola Bagioli (Nippo Vini Fantini Faizanè)

CCC Team Top 3: 8. Paweł Bernas 13. Łukasz Owsian 20. Szymon Sajnok

Powiązane artykuły