View Article View Article

Amgen Tour of California: Bernas siódmy na szybkim, piątym etapie

Mocny wiatr w plecy sprawił, że etap był nie tylko wyjątkowo szybki, ale też walka o miejsce w ucieczce była bardzo zacięta. Średnia prędkość na 218,5-kilometrowej trasie wyniosła 44,26 kilometra na godzinę, a na ostatnich 50 kilometrach tworzyły się ranty.

Ucieczka dnia liczyła 12 kolarzy, a wśród nich był Michael Schär. Peleton nie dał jej jednak dużo swobody, utrzymując różnicę poniżej trzech minut. Pomimo dobrej współpracy na czele grupa zasadnicza wchłonęła większość odjazdu siedem kilometrów przed metą. Z przodu był jeszcze atakujący Tim Declercq (Deceuninck-QuickStep), ale on także został doścignięty, dwa kilometry dalej.

Na ostatnim, niewielkim wzniesieniu dochodziło do wielu akcji, po których stawka się podzieliła. Jako, że w końcówce wiatr się obrócił i wiał z przodu, wszystko się zjechało i do pierwszej grupy mógł dołączyć Bernas. Rozpoczął on sprint z najlepszymi i wjechał na metę na siódmym miejscu. Wygrał Ivan Garcia Cortina (Bahrain Merida), meldując się na kresce blisko godzinę przed planowanym finiszem.

Wypowiedzi z linii mety:

Michael Schär:

“Było bardzo szybko od startu do samej mety dzięki wiatrowi w plecy. Wiedzieliśmy, że walka o miejsce w ucieczce nie będzie łatwa i formowała się ona przez pierwsze 50-60 kilometrów. Tworzyły się tam ranty i grupa pękała. Trzeba było jechać na czele i być uważnym. Po 60 kilometrach zaatakowałem i odjechaliśmy z kilkoma innymi zawodnikami.  Zdawaliśmy sobie sprawę, że przed nami trudne zadanie, a kilku uciekinierów nie była zadowolona z faktu, że jestem w tej grupce, gdyż zacząłem dzień tracąc mniej niż dwie minuty w generalce. Ja wiedziałem jednak, że grupa lidera, EF Education First nie obawia się mnie w kontekście generalki, gdyż jutro czeka nas górski etap, gdzie najprawdopodobniej stracę trochę czasu. W czołówce był również Powless, który jest dobrym góralem i z tego powodu peleton nie chciał nam dać dużo swobody. Każdego dnia czuję się całkiem dobrze i dalej będę próbował swoich sił w ucieczkach. Jazda z przodu jest ciekawsza, niż monotonne pedałowanie w peletonie.”

Paweł Bernas:

“Jestem zadowolony z mojego wyniku, gdyż jest to mój najlepszy rezultat w wyścigu WorldTour. Prawdopodobnie mogłem dziś zrobić kilka rzeczy lepiej na ostatnich 400 metrach, gdyż zawahałem się w końcówce. Cały czas się jednak uczę. Cieszę się, że finiszowałem z najlepszymi na takim ciężkim i szybkim etapie.”

„Ogólnie rzecz biorąc lubię takie końcówki i zwykle odpowiadają mojej charakterystyce. Pomyślałem sobie, że spróbuję sprintu bez myślenia o pierwszej dziesiątce, czy czymś takim. Po prostu nacisnąłem na pedały możliwie najmocniej na ostatnim podjeździe, by zobaczyć potem jaka jest sytuacja. Nasz dyrektor sportowy, Jackson Stewart przekazał mi, że będzie mocny wiatr z przodu na ostatnich dwóch kilometrach i że warto kontynuować pogoń za pierwszą grupą. Na finałowym kilometrze próbowałem trzymać koło Richeze, który był faworytem sprintu. Gdy rozpoczął finisz 300 metrów przed kreską było za nim tylko jedno miejsce, więc poczekałem chwilę aż zrobi się luka i ostatecznie byłem siódmy.”

„Jestem zadowolony z mojej formy i cieszę się, że z każdym dniem czuję się coraz lepiej. Na początku wyścigu cierpiałem na podjazdach z uwagi na wysokość nad poziomem morza, natomiast na etapie, na którym próbowałem przeskoczyć do grupy Cavagni miałem skurcze. Dzisiejszy wynik jest dla mnie zatem dobry.”

Informacje o wyścigu

Amgen Tour of California

5.etap: Pismo Beach > Ventura (218.5km)

Top 3: 1. Ivan Garcia Cortina (Bahrain Merida), 2. Max Richeze (Deceuninck-QuickStep), 3. Sergio Higuta (EF Education First).

CCC Team top 3: 7. Paweł Bernas, 43. Riccardo Zoidl, 51. Simon Geschke

Powiązane artykuły