View Article View Article

Van Avermaet: „To prawdopodobnie moja największa szansa”

Belg trzykrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce, ale nigdy nie stanął na podium światowego czempionatu. Jest to dosyć zaskakująca statystyka, jeśli popatrzy się na dotychczasowe osiągnięcia mistrza olimpijskiego. Czy wyścig w Yorkshire będzie tym, w którym się przełamie? Porozmawialiśmy z Van Avermaetem dzień przed walką o tęczową koszulkę, o jego nastawieniu przed niedzielną rywalizacją.

Z Leeds Do Harrogate

“Pierwsza część trasy, przed wjazdem na rundy, jest całkiem fajna. Jest tam ciężko, są dłuższe podjazdy, techniczne zjazdy i wąskie drogi, więc już tam może się coś wydarzyć. Trzeba jechać ostrożnie, by tam wyścigu nie przegrać. Czeka nas deszczowa pogoda, wiatr, wiec ważne będzie to, by jechać z przodu, by nie popełnić żadnych błędów na pierwszych 180 kilometrach.

Myślę, że najsilniejsze reprezentacje będą kontrolowały ucieczkę, w której powinni być zawodnicy z tych mniejszych ekip. Mam nadzieję, że grupka nie będzie zbyt duża i uważam, że walka o miejsce w odjeździe nie będzie zbyt długa. Czeka nas w końcu aż 280 kilometrów, plus start honorowy.

Największym czynnikiem na rundach w Harrogate będzie pogoda. Sama trasa jest już wystarczająco wymagająca w suchych warunkach, a jeśli będzie padało to może wprowadzić to sporo zamieszania. W deszczu będzie jeszcze trudniej, bardziej technicznie i niebezpiecznie. Pogoda może zadecydować o wynikach.”

Zamiana pomarańczu CCC na belgijski niebieski

“Zawsze jest dosyć dziwnie na mistrzostwach świata, gdy jeździ się w reprezentacji z zawodnikami, z którymi przez resztę roku się rywalizuje. Dziwnie jest też to, gdy twoi koledzy z zespołu tego jednego dnia są twoimi rywalami. Reprezentacja Belgii jest dobrze przygotowana, mamy mocną ekipę, dwóch liderów i silnych pomocników. Jesteśmy gotowi do ścigania w tych warunkach. To, że mamy kilka opcji powinno mi pomóc w uzyskaniu dobrego wyniku, gdyż ciążyć będzie na mnie mniejsza presja.”

Pogoń za tęczą

“Mistrzostwo świata wiele by dla mnie znaczyło. Nie byłem zbyt wiele razy bliski wywalczenie tego tytułu, co jest dosyć zaskakujące, gdyż stałem na podium większości jednodniowych wyścigów rozgrywanych w klasycznym stylu. Jakoś nigdy na mistrzostwach świata mi nie wychodziło. Jeśli popatrzy się na trasę, to w tym roku jest to coś dla mnie. Myślę, że mam dużą szansę. Jako kolarz specjalizujący się w klasykach, tęczowa koszulka to największe wyróżnienie obok zwycięstwa w Monumentach. To, że można w niej się ścigać przez kolejny rok to jeden z najfajniejszych aspektów tego sukcesu. To wyróżnia ten wyścig od innych.

Myślę, że nie można porównywać mistrzostwa świata z igrzyskami. Dla mnie mistrzostwo olimpijskie zawsze będzie czymś bardzo wyjątkowym, gdyż po nim wskoczyłem na poziom, na którym chciałem być. Zdobycie tęczowego trykotu byłoby czymś niesamowitym, ale złoto z Rio zawsze będzie bardziej wyjątkowe. Oczywiście, chciałbym mieć na koncie oba tytuły!”

Wysoka forma

“Jestem kolarzem, który jest napędzany zwycięstwami. Gdy wygram raz, to kolejne triumfy przychodzą mi nieco łatwiej. Wygrana w GP Cycliste de Montreal dodała mi pewności siebie. Nie wygrywam zbyt często w ciągu roku. Jestem regularny, ale wygrywanie nie jest moją najsilniejszą stroną, więc wywalczenie zwycięstwa w Montrealu powinno mi pomóc w niedzielę. Dzięki niemu wiem, że moja forma jest dokładnie tam, gdzie powinna być.

Myślę, że nie będzie to moja ostatnia szansa na wygranie mistrzostwa świata, ale w tym roku ta szansa jest największa. Połączenie trasy, z moją dyspozycją, wiekiem i doświadczeniem powinno działać na moją korzyść. Leuven w 2021 również powinno mi odpowiadać, więc tam też będzie okazja, by powalczyć.”

Powiązane artykuły