View Article View Article

Rower w czasie upałów? Nic trudnego, ale pamiętajcie o nawodnieniu!

Odpowiednie nawodnienie jest bardzo ważne w życiu codziennym każdego z nas, a jak to wygląda w przypadku zawodowych sportowców?

– Pełni jedną z kluczowych ról tak w sporcie, jak i w życiu codziennym. Różnica polega na tym, że wszelkie odchylenia od optymalnego stanu nawodnienia stają się widoczne dużo szybciej w grupie sportowców, a to ze względu na intensywny wysiłek fizyczny.

Najlepiej nawadniać się wodą, czy innymi płynami?

– Nawodnienie to nie tylko woda, która jest głównym narzędziem termoregulacji i gwarantem zapewnienia odpowiedniej objętości krwi w łożysku naczyniowym, ale też elektrolity, zapewniające między innymi odpowiedni potencjał błonowy potrzebny w mechanizmie skurczu mięśnia.

A upraszczając?

– Odpowiednie nawodnienie to efektywniejsza i spokojniejsza praca układu sercowo-naczyniowego, lepsza praca układu mięśniowego, a także gładka skóra i lepsze samopoczucie. Braki w nawodnieniu mogą powodować bóle i zawroty głowy, gorszą koncentrację, obniżenie wydolności, zaburzenia rytmu serca, a w skrajnych sytuacjach – zagrożenie życia.

Uprawiając sport, nawet amatorsko, również trzeba regularnie się nawadniać?

– Oczywiście. Najlepiej myśleć o nawodnieniu już w momencie przebudzenia i zaraz po wstaniu z łóżka wypić szklankę wody. Odpowiednie nawodnienie przed aktywnością jest równie ważne jak to w trakcie oraz uzupełnienie płynów po treningu. Tutaj stawiamy głównie na napoje hipotoniczne. Podczas aktywności, zwłaszcza dłuższej i o wyższej intensywności preferowanymi napojami są izotoniki. Po wysiłku zastosowanie znajdują przeważnie roztwory hipertoniczne.

Jak dużo trzeba ich wypić?

– W zależności od aktualnego stanu nawodnienia oraz pogody powinniśmy zapewnić podaż płynów w granicach 0,5 do nawet 1,5 l wody na kilka godzin przed wysiłkiem, ok. 0,7- 1 litra na godzinę podczas wysiłku oraz uzupełniać płyny po wysiłku w zależności od utraty masy ciała do ok. 150 proc., czyli na każdy utracony kilogram masy ciała podczas wysiłku powinniśmy przyjmować nawet 1,5l płynów.

Mamy teraz wysokie temperatury w całej Europie. W jaki sposób kolarze CCC Team sobie z nimi radzą na co dzień i w wyścigach?

– W CCC Team od zawsze stawialiśmy przede wszystkim na profilaktykę. Duża liczba badań diagnostycznych, jakim poddawani są nasi kolarze, dostarcza nam wystarczającą wiedzę o ich organizmach aby pomóc im odpowiednio przygotować się do wysiłku w każdych warunkach. To badania analizy składu masy ciała, badania wydolnościowe z termowizją, pomiary temperatury wewnętrznej podczas wyścigów, badania ogólne moczu, ocena ciężaru właściwego moczu, analiza utraty masy ciała po etapie czy określenie zawartości sodu w pocie.

Osobiście współpracuję także z firmami zewnętrznymi przy budowie różnego rodzaju czujników – takich jak chociażby czujnik nawodnienia MyHydro pozwalający na ocenę nawodnienia w czasie rzeczywistym podczas wysiłku.

A jak wygląda kwestia nawodnienia przed zawodami w UCI World Tour?

– Znając naszych kolarzy oraz warunki atmosferyczne w jakich przyjdzie im rywalizować wspólnie z naszym dietetykiem Adamem Plucińskim dostosowujemy odpowiednio plan nawadniania oraz plan żywienia na poszczególne etapy. Obsługa dodatkowo dba o to, by kolarze mogli schłodzić się przed etapem: stosowane są specjalne kamizelki chłodzące, czy wiatraki do rozgrzewki, ale też podczas wyścigu: tu wykorzystywane są opakowane kostki lodu, które kolarze wkładają pod koszulkę mniej więcej na wysokości karku. W upalne dni dodatkową nagrodą na mecie bywają lody – taki chłodny, słodki akcent na koniec etapu.

Co by pan polecił sympatykom kolarstwa, którzy przy takich temperaturach jakie mamy tego lata chcą oglądać ten sport nie tylko w telewizji, ale samemu go uprawiać?

– Jeśli planujesz długą wyprawę, wycieczkę czy trening w wysokich temperaturach – pamiętaj o nawadnianiu od samego rana! Twój wyjściowy stan nawodnienia pomoże ci określić kolor porannego moczu: im ciemniejszy, tym więcej musisz przyjąć płynów. Pamiętaj też, że na trasie nie będą na ciebie czekać masażyści z nowymi, chłodnymi bidonami, bufety i uzupełnienie płynów musisz zaplanować sobie sam i to zdecydowanie przed wyruszeniem w drogę. Licz mniej więcej zużycie 2 bidonów na godzinę. Weź też ze sobą lekko słone przekąski, w gorące dni możesz zresztą spokojnie dodawać trochę więcej soli do posiłków.

Powiązane artykuły