View Article View Article

Georg Zimmermann zachowuje koszulę dla najlepszego górala i kończy na podium trzeci etap Etoile de Besseges

Zimmermann przystąpił do trzeciego etapu jako lider klasyfikacji górskiej. Niemiec miał tyle samo punktów co Hiszpan Marti Marquez Roman (Equipo Kern Pharma). Ponieważ pierwsza, z dwóch dzisiejszych premii górskich, znajdowała się niewiele ponad 6 km od startu, Zimmermann postanowił powalczyć o niebieską koszulę najlepszego wspinacza. Wraz z nim odjechało kilku innych zawodników, w tym Marquez Roman, jednak to Niemiec zameldował się pierwszy na szczycie Col de Trelis. 

Po tej wspinaczce, czterech zawodników, utworzyło ucieczkę dnia, której maksymalna przewaga nad peletonem wyniosła 9 minut. Po przejechaniu połowy dystansu, do pracy wzięła się grupa zasadnicza, a przewaga kolarzy w odjeździe zaczęła topnieć. Zimmermann wygrał również drugą, ostatnią, górską premię, co pozwoliło mu zachować koszulę dla najlepszego górala na kolejny etap wyścigu. 

Mimo iż peleton próbował dogonić uciekinierów, ci nie zamierzali się poddawać i starali się wręcz podkręcać tempo, w jakim jechali. Zimmermann był przez pewien czas nawet wirtualnym liderem wyścigu i próbował ataku na ostatnich 15 km. Został jednak szybko doścignięty przez resztę kolarzy z ucieczki. Na ostatnich kilometrach czterech kolarzy wręcz czuło na pleach oddech peletonu, ale finalnie walkę o wygraną stoczyli Zimmermann i De Bondt (Alpecin-Fenix), który na linii mety wyprzedził Niemca. Zimmermann ponownie założył koszulkę dla najlepszego górala. 

Po etapie powiedział: 

Georg Zimmermann:

Zabrałem się w odjazd, a moim głównym celem była obrona koszulki dla najlepszego górala. W przeciwieństwie do peletonu, współpraca w odjeździe układała nam się bardzo dobrze i finalnie udało nam się dojechać do mety.  Kręciliśmy zgodnie do drugiej górskiej premii. Później zaatakowałem, ale kolarz z ekipy Alpecin był zbyt silny i nie udało mi się go odczepić. Jechaliśmy razem przez ostatnie 10 km, dopóki nie dojechali do nas pozostali dwaj zawodnicy, którzy tworzyli z nami ucieczkę. I wtedy nasza współpraca przestała się układać. Peleton był już bardzo blisko, prawie nas doścignęli, na szczęście udało nam się zafiniszować. Na finałowym sprincie czułem się dobrze, jednak to De Bondt był silniejszy. Jestem jednak bardzo zadowolony, z wyniku, jaki zrobiłem na etapie oraz z tego, że obroniłem koszulkę najlepszego górala. Dla mnie to był idealny dzień. 

Informacje o etapie 

Nazwa wyścigu: Etoile de Bessèges 

Etap trzeci

Top 3: 1. Dries De Bondt (Alpecin-Fenix), 2. Georg Zimmermann (CCC Team), 3. Magnus Cort (EF Pro Cycling)

CCC Team top 3: 2. Georg Zimmermann, 17. Jakub Mareczko, 28. Gijs Van Hoecke 

Powiązane artykuły